Poświąteczny handel odbywał się w warunkach ograniczonej płynności rynku. Złoty, pomimo dobrego nastroju panującego w regionie, stracił na wartości w relacji do euro jak i do dolara amerykańskiego.
Wydaje się, że w obliczu braku istotnych publikacji makroekonomicznych, główną przyczyną zaistnienia tej sytuacji jest niepewność związana z wyborem nowego prezesa NBP, który przejmie stery banku centralnego po odchodzącym 10 stycznia 2007 roku L. Balcerowiczu.
Rynek obawia się o to, czy nowy prezes w równym stopniu, co Balcerowicz będzie dbał o niezależność organów monetarnych, czy może będzie bardziej podatny na naciski polityczne.
Najprawdopodobniej personalia kandydatów poznamy dopiero na początku przyszłego roku, zatem i złoty do tego czasu pozostanie w przedziale wahań w relacji do głównych walut.
O godz. 16.40 za euro płacono 3,8416, a za dolara 2,9251 złotego.