Przy Kancelarii Premiera powstanie zespół, który zajmie się deregulacją gospodarki. Pokieruje nim obecny wiceminister skarbu Michał Krupiński. Z nieoficjalnych informacji wynika, że do utworzenia zespołu premiera Jarosława Kaczyńskiego namówił Roman Kluska, założyciel i były prezes Optimusa. - Polskie firmy mogłyby działać o wiele sprawniej, gdyby nie bariery administracyjne, prawne i podatkowe. Przekazałem moją opinię w tej sprawie premierowi - mówi biznesmen. - Wszystkie problemy, które mu przedstawiłem, widać dokładnie w moim gospodarstwie - dodaje.
Co boli najbardziej?
- System podatkowy jest w niektórych rozwiązaniach tak niejednoznaczny, że często nawet urzędnicy nie potrafią jednoznacznie określić wysokości podatku - uważa R. Kluska. - Świadczą o tym anulowane przez sądy administracyjne decyzje podatkowe. W takich warunkach trudno mówić o poczuciu bezpieczeństwa przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych - uważa R. Kluska. Jego zdaniem, wprowadzenie ułatwień prawno-administracyjnych pozwoliłoby lepiej rozwijać się polskiej gospodarce. - Mam na myśli zarówno przemysł, rolnictwo, jak i nowoczesne technologie, takie jak branża biopaliwowa, energia z wód podziemnych i inne - wylicza R. Kluska.
Energetyka nie może czekać
Informację o powołaniu zespołu ekspertów ds. deregulacji gospodarki potwierdza sam Michał Krupiński. Propozycję pokierowania grupą doradców ekonomicznych dostał od premiera Kaczyńskiego już kilka tygodni temu. - Zajmowałem się już wcześniej sprawami deregulacji, pisałem też część programu gospodarczego Prawa i Sprawiedliwości - mówi M. Krupiński. Jednak na to, by mógł przenieść się z MSP do Kancelarii Premiera, trzeba będzie poczekać. Wiceminister skarbu pracuje nad przekształceniami w sektorze elektroenergetycznym. Państwowe przedsiębiorstwa z tej branży mają się połączyć w cztery grupy. Największa z nich, Polska Grupa Energetyczna, miała skonsolidować się jeszcze w grudniu. Teraz jednak okazuje się, że nastąpi to nie wcześniej niż w lutym lub marcu 2007 r. M. Krupiński patrzy jednak na sprawę optymistycznie. - Myślę, że premier Kaczyński skierował swoją propozycję pod moim adresem dlatego, żesprawy, którymi zajmuję się w resorcie skarbu, idą pomyślnie - mówi. - Żaden wcześniejszy rząd nie doprowadził swojego programu dla elektroenergetyki do tak zaawansowanego etapu jak obecnie - dodaje M. Krupiński.