Wbrew dosyć rozpowszechnionemu poglądowi głoszącemu, że akcje - w szczególności małych i średnich spółek - będą "podciągane" w ostatnich tygodniach roku, WIRR i MIDWIG potraciły od końca drugiej dekady grudnia 10-11 proc., a więc najwięcej od pół roku. Mogło to zaskoczyć tych obserwatorów rynku, którzy duże znaczenie przypisują napływowi nowych środków klientów detalicznych do TFI. Ten był bowiem w segmencie małych i średnich spółek rekordowy w ostatnim czasie. Małe spółki są najbardziej wrażliwe na cykliczne wahania koniunktury gospodarczej, więc to nagłe osłabienie - gdyby się przedłużało - można potraktować jako sygnał ostrzegający, że koniunktura w najbliższym czasie nie będzie taka dobra jak dotychczas. Wyraźna słabość najbardziej cyklicznych blue chipów świadczy, że rynek akcji na spowolnienie gospodarcze przygotowuje się od dłuższego czasu. Kluczowe znaczenie będzie miało zachowanie gospodarki niemieckiej po Nowym Roku, czyli po wprowadzeniu w tym kraju podwyżki VAT o 3 pkt proc.
W latach 2004-2006 najsilniejsze - 13-24-proc. w przypadku WIG20 - korekty cen na krajowym rynku akcji rozgrywały się między kwietniem a majem (2004 r.), lutym a majem (2005 r.) oraz majem a czerwcem (2006 r). Sądzę, że trzykrotne powtórzenie schematu wiosennej korekty spowoduje chęć uprzedzenia powtórki tego scenariusza przez aktywnych uczestników rynku. To oznaczałoby, że tym razem silniejszy spadek cen akcji powinien rozegrać się do końca I kwartału 2007 r. Kolejne teoretyczne minimum cyklu 40-tygodniowego (9-miesięcznego) wypada na rynku akcji pod koniec I kw. Ze względu na bliską doskonałości odwrotną korelację WIG20 i kursu EUR/PLN widoczną od wiosny taki scenariusz oznaczałby wyraźne wzrosty kursów walut w I kw. 2007 r.
Na wykresie indeksów europejskich cen akcji - takich jak np. Dow Jones Euro STOXX - widać przepiękne 5-falowe impulsy wzrostowe rozpoczynające się w marcu 2003 r. Domniemane piąte fale rozpoczęte w czerwcu tego roku również układają się w ładne 5-falowe impulsy. Gdyby poważnie potraktować te elliottowskie wzorki, to oczekiwanym celem bliskiej korekty całego prawie 4-letniego ruchu byłyby znajdujące się 20 proc. poniżej obecnych poziomów czerwcowe dołki.