Nie będzie emisji skierowanej do byłych obligatariuszy Swarzędza. - W ostatniej chwili podjęliśmy decyzję, że uprzywilejowana emisja nie jest dobrym pomysłem - informuje Włodzimierz Ehrenhalt, prezes Swarzędza.
Giełdowy producent mebli zamierzał zaoferować akcje byłym posiadaczom obligacji. Mieli papiery dłużne o wartości ponad 3 mln zł, które spółka wykupiła. Zainwestowali w akcje Swarzędza w zakończonej niedawno ofercie publicznej. Redukcje zapisów były jednak ogromne, więc dostali mniej papierów, niż chcieli kupić. Dlatego spółka zamierzała skierować do nich 6,7 mln walorów. - Chcieliśmy uhonorować tych, którzy pomogli firmie i wyłożyli pieniądze na jej działalność - wyjaśnia prezes.
Informuje, że w ciągu miesiąca zostanie zwołane NWZA, które zadecyduje o dużej emisji akcji z prawem poboru. Na co Swarzędz przeznaczy pozyskane pieniądze? - Przygotujemy program inwestycyjny, w którym omówimy nasze plany. Zakończyliśmy restrukturyzację. Chcemy wykorzystać potencjał i znacznie powiększyć spółkę - mówi prezes. Zaznacza, że restrukturyzacja dotyczyła m.in. porządkowania spraw produkcyjnych, a jej szczegóły zostaną przedstawione w komunikacie.
Swarzędz koncentruje się na rozwoju sprzedaży i tworzy własną sieć salonów meblowych. Zamierza również otwierać je poza Polską. Prezes nie zdradza jednak, w których krajach. Spółka ma teraz 10 salonów, kolejne 4 należą do współpracującej z nią firmy Commodus. Do końca I półrocza 2007 roku ma być otwartych 10 lokali.
Zarząd szacuje, że w 2006 roku Swarzędz nie wyjdzie jeszcze na plus. Przychody grupy wyniosą około 10 mln zł, a strata netto kilka milionów złotych. - W nadchodzącym roku wynik będzie dodatni - zapowiada prezes.