Elektrociepłownia Będzin (EC Będzin) - główny dostawca ciepła dla Zagłębia Dąbrowskiego, planuje powtórzyć wynik finansowy z 2005 roku. To oznacza, że spółka chce zarobić na czysto co najmniej 5,5 mln zł. Po dziewięciu miesiącach 2006 r. zysk netto spółki wyniósł 2,42 mln zł (przy 72,9 mln zł sprzedaży). - Zapowiedzi zysku są jak najbardziej aktualne, mimo niekorzystnej dla nas pogody - mówi Paweł Orlof, prezes EC Będzin. Jego zdaniem, wysoka temperatura w ostatnim kwartale 2006 roku nie sprzyjała całej branży producentów ciepła.
Skąd bierze się optymizm prezesa? - Szybko reagujemy na otaczające nas zmiany. Sprzedaliśmy niewykorzystane uprawnienia do emisji dwutlenku węgla. Transakcje były na tyle zyskowne, że znacząco wpłynęły na wysokość zysku - dodaje Paweł Orlof. EC Będzin dodatkowo w ostatnim kwartale 2006 roku aktywnie windykuje należności od swoich dłużników.
Producent ciepła zamierza kontynuować politykę dywidendową. - Ostateczna decyzja należeć będzie do walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Zarząd zamierza zaproponować wniosek o wypłatę dywidendy - podkreśla prezes. Przypomnijmy, z zysku za 2005 r. firma wypłaciła 5,51 mln zł (1,75 zł na akcję).
Dostawca ciepła jest notowany obecnie w systemie podwójnego fixingu. Grupa spółek, którymi inwestorzy handlują w ten sposób, systematycznie maleje. - W tej chwili nie rozważamy przejścia na system notowań ciągłych - mówi Paweł Orlof. W piątek jedna akcja Elektrociepłowni Będzin, po spadku o 0,5 proc., kosztowała 37,8 zł.