Skąd pomysł na inwestycje giełdowe zarówno własne, jak i poprzez firmę zarządzającą aktywami - asset management?
To rzeczywistość zmusza mnie do inwestowania pieniędzy. Zmienił się ustrój, jesteśmy krajem kapitalistycznym, a kapitał trzeba inwestować. Jeżeli chce się to robić mądrze, to trzeba się posługiwać ludźmi, którzy się znają na giełdzie i wyłącznie się tym zajmują. Ja mam rozliczne zajęcia i na inwestowanie nie mam czasu.
Rozumiem, że inwestuje Pan przy pomocy doradców z ING?
Nie. Mam kilka takich miejsc. Jak mówi stare przysłowie giełdowe, nie można trzymać wszystkich jaj w jednym koszyku. ING, z wiadomych powodów, jest moją "jednostką macierzystą" i korzystam z jej usług. Inwestując na własną rękę, korzystam z rekomendacji i zaleceń maklerów.
Wierzy Pan bezgranicznie maklerom?