Jutro do obrotu giełdowego wejdą akcje Mewy. Będzie to pierwszy debiut w tym roku. Spółka handlująca bielizną była dotychczas notowana na MTS-CeTO.

Mewa wyemitowała 5 mln akcji serii B po 2,4 zł (po uwzględnieniu emisji kapitał dzieli się na 10,16 mln walorów). Inwestorzy interesowali się ofertą. Ich zlecenia kupna zostały zredukowane średnio o 96,9 proc. - Dlatego można się spodziewać dobrego debiutu - uważa Marcin Materna z DM Millennium. Analityk z DM Polonia Net (broker był oferującym) wycenił akcję Mewy na 2,85 zł. Z kolei na rynku MTS-CeTO ostatnio dochodziło do transakcji papierami spółki po 3,2 zł. - Może to być punkt odniesienia dla kursu podczas debiutu. Jednak nie analizowałam spółki i trudno powiedzieć, czy cena, po jakiej zawierano transakcje, miała uzasadnienie w jej fundamentach - mówi Hanna Kędziora z DM PKO BP.

Istotnym zagrożeniem dla spółki jest niski próg wejścia konkurencji na rynek odzieżowy, w tym bieliźniarski. Dlatego pozyskane z emisji 12 mln zł będą przeznaczone przede wszystkim na rozwój sieci sprzedaży. Na koniec 2007 r. spółka chce mieć 50 salonów marki Szame (teraz ma 6 punktów własnych i 25 franczyzowych). Celem strategicznym jest zajęcie przez Szame drugiego miejsca na polskim rynku bielizny damskiej za marką Triumph. Krajowi konkurenci to także: Splendo, Atlantic, Gorseteria, a z zagranicznych Intimissimi, Calzedonia, Palmers. W 2007 r. ruszą również pierwsze sklepy marki Lookat.

Według szacunków, wartość bardzo rozdrobnionego krajowego rynku bielizny to około 4-5 mld zł rocznie. Mewa szacuje, że w 2006 r. uzyska 25,5 mln zł przychodów oraz 1,1 mln zł zysku netto. W 2007 r. ma to być odpowiednio: 31 mln zł oraz 1,3 mln zł.