Dodał, że kandydat nie został jeszcze wybrany, trwają ostatnie konsultacje.
We wtorek szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło zapowiedział, że nazwisko kandydata na następcę Leszka Balcerowicza zostanie ogłoszone w ciągu najdalej kilku dni. Odnosząc się do najczęściej wymienianych obecnie w mediach kandydatów - Jerzego Żyżyńskiego, Andrzeja Sławińskiego i Andrzeja Wojtyny - Szczygło powiedział, że "należy szukać w innych nazwiskach".
Marszałek Sejmu Marek Jurek powiedział we wtorek, że jeśli kandydatura następcy Balcerowicza zostanie zgłoszona odpowiednio wcześnie, przesłuchanie kandydata przez sejmową Komisję Finansów Publicznych będzie się mogło odbyć 8 stycznia, a 9 stycznia kandydat spotkałby się z klubami parlamentarnymi. Głosowanie nad kandydaturą na nowego szefa banku centralnego ma odbyć się podczas posiedzenia Sejmu zaplanowanego na 10-12 stycznia.
Sześcioletnia kadencja Leszka Balcerowicza upływa 10 stycznia 2007 roku. Kandydat na jego następcę musi złożyć oświadczenie lustracyjne i uzyskać z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) certyfikat o możliwości dostępu do informacji niejawnych - ABW ma na to 14 dni. Następnie, przed sejmowym głosowaniem, kandydat zostanie przesłuchany przez Komisję Finansów Publicznych. Jeśli Sejm zaakceptuje kandydaturę absolutną większością głosów, decyzja ta ma zostać ogłoszona w "Monitorze Polskim" i dopiero wówczas nowy prezes może objąć swoje stanowisko.
Balcerowicz uzyskał zgodę Sejmu 22 grudnia 2000 roku, a fotel prezesa NBP objął 10 stycznia 2001 roku. (ISB)