Obecny rozwój gospodarki stanowi kontynuację wzrostowej fazy cyklu koniunkturalnego zapoczątkowanej w 2003r. Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej zdynamizowało nasz rozwój. Niewątpliwymi plusami polskiej gospodarki u progu 2007 roku jest dobry potencjał do dalszego rozwoju, niska inflacja przy braku presji na wzrost cen w najbliższym czasie, wzrost inwestycji związany głównie z napływem środków unijnych oraz stopniowa poprawa na rynku pracy.
Pamiętać jednak warto, że ponad 5-cio procentowy wzrost polskiej gospodarki jest dobrym, ale nie nadzwyczajnym osiągnięciem zarówno w porównaniu z krajami naszego regionu jak i niektórymi gospodarkami świata. Czechy, Estonia. Łotwa, Słowacja, Litwa, Słowenia od kilku lat rozwijają się szybciej od nas. Liderami są Łotwa i Estonia, które osiągają w ostatnich dwóch latach 11-to procentowe tempo wzrostu w skali roku. Od kilku lat zadziwiają swym ponad 10-cio procentowym tempem wzrostu Chiny, Indie i Emiraty Arabskie. Do czołówki gospodarek o wysokim tempie rozwoju dołączyły Ukraina, Rosja, Uzbekistan czy Azerbejdżan.
Spośród ośmiu komponentów wskaźnika wyprzedzającego cztery poprawiły się w stosunku do notowań sprzed miesiąca i cztery uległy pogorszeniu.
Ponownie pogorszyło się tempo napływu nowych zamówień w sektorze przedsiębiorstw produkcyjnych. Już piąty miesiąc z rzędu zamówienia są znacznie poniżej najlepszego w ostatnim czasie miesiąca, jakim był czerwiec 2006. Zjawisko to dotyczy w równym stopniu zamówień płynących z kraju jak i tych realizowanych na eksport. W zasadzie trudno doszukać się jednoznacznych przyczyn ograniczenia tempa napływu nowych zamówień. Rosną bowiem zarówno wynagrodzenia jak i krajowy popyt globalny. Ten ostatni w przeciągu ostatnich 12 miesięcy wzrósł realnie o 5.5%, podczas gdy realne płace w przedsiębiorstwach wzrosły w tym samym czasie o 1.6%. Popyt krajowy rośnie więc głównie dzięki wzrostowi zatrudnienia przy umiarkowanym tempie wzrostu realnych płac. Czynnikiem ograniczającym popyt zagraniczny może być stopniowe umacnianie się złotego oraz wzrost konkurencyjności na światowych rynkach gospodarek naszego regionu, które w ostatnim roku nie tylko rozwijały się szybciej niż nasza gospodarka, ale również w wielu z nich roczna dynamika eksportu przewyższała dynamikę polskiego eksportu. Litwa, Łotwa Słowacja i Estonia odnotowały w ostatnim roku zarówno wyższy wzrost gospodarczy jak i wyższą dynamikę eksportu.
Konsekwencją nieco wolniejszego napływu zamówień do przedsiębiorstw jest wzrost zapasów wyrobów gotowych w magazynach producentów. Od dwóch miesięcy zwiększają się one przy nieco słabszych wynikach produkcji sprzedanej przemysłu. Pogarszający się portfel zamówień oraz rosnące zapasy mogą być sygnałem zapowiadającym ograniczenie tempa wzrostu produkcji w perspektywie najbliższych miesięcy.