Od początku 2007 r., z wejściem w życie znowelizowanej ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych, zdalni członkowie GPW mogą zawierać transakcje bez obawy, że sprzedaż papierów wartościowych za ich pośrednictwem będzie obciążona podatkiem.

Takie ryzyko tworzyły dotychczasowe zapisy ustawy, których literalna interpretacja prowadziła do wniosku, że zwolnienie od podatku od czynności prawnych dotyczy tylko transakcji z udziałem firm krajowych. W efekcie niektórzy zagraniczni (zdalni) członkowie giełdy wstrzymywali się z zawieraniem transakcji na naszym rynku. Stare zapisy ustawy miały szczególnie przeszkadzać dużym instytucjom z Londynu. Jeżeli był to jedyny powód ich nikłej aktywności na naszym rynku, to wkrótce powinniśmy obserwować wyraźny wzrost udziałów w obrotach na warszawskim parkiecie Credit Suisse czy JP Morgan.

Giełda ma już 10 zdalnych członków. W tym roku powinna podpisać umowy z kolejnymi. - Prowadzimy rozmowy z kilkoma instytucjami. Są wśród nich firmy z naszego regionu oraz znane międzynarodowe instytucje. Trzy z nich poczyniły już przygotowania do technicznego podłączenia się do naszego systemu - powiedziała Izabela Olszewska, dyrektor Działu Członków Giełdy. W 2006 r. zdalni brokerzy mieli 2,1-proc. udział w obrotach akcjami (zrealizowali transakcje o wartości prawie 7 mld zł).