Dane makroekonomiczne, jakie będą się pojawiać w styczniu, powinny sprzyjać spadkowi rentowności papierów dłużnych - oceniają ekonomiści ING Banku Śląskiego.
W opublikowanej w piątek nocie dla klientów zauważają, że powinny one studzić oczekiwania na podwyżki stóp procentowych. Chodzi przede wszystkim o inflację. Według wstępnych szacunków Ministerstwa Finansów, w grudniu 2006 r. ceny były o 1,5 proc. wyższe niż rok wcześniej, a w najbliższych miesiącach inflacja nie powinna przekroczyć poziomu 2,5 proc. (taki jest oficjalny cel Rady Polityki Pieniężnej).
Jeśli oficjalny komunikat Głównego Urzędu Statystycznego potwierdzi wyliczenia resortu finansów, ryzyko, że w najbliższych miesiącach stopy procentowe pójdą w górę, zmaleje. To zaś może zwiększyć atrakcyjność obligacji o najkrótszych terminach wykupu. W efekcie ich rentowność obniży się. Według Bloomberga, w piątek rentowność obligacji dwuletnich wynosiła 4,555 procent.
Analitycy dodają jednak, że dane będą publikowane dopiero w drugiej połowie stycznia. To zaś może oznaczać, że w nadchodzącym tygodniu nastroje na rynku długu mogą nie być najlepsze.
Dlaczego? Najbliższe dni upłyną pod znakiem oczekiwania na nowego prezesa Narodowego Banku Polskiego. Na początku przyszłego tygodnia będzie on zabiegał w Sejmie o poparcie posłów, a głosowanie nad jego kandydaturą jest zaplanowane na najbliższą środę.