Z danych Departamentu Pracy oraz z raportów przygotowywanych przez sektor prywatny wynika, że wielu pracodawców chętnie zatrudniłoby nowych pracowników, gdyby znalazły się osoby z odpowiednimi kwalifikacjami.
Dużo nowych etatów
Najnowsze dane potwierdzają znakomitą koniunkturę na rynku pracy. W grudniu zeszłego roku w gospodarce USA przybyło 167 tysięcy nowych etatów, o 13 tysięcy miejsc więcej niż miesiąc wcześniej i o ponad 60 tysięcy więcej od średnich prognoz analityków. Stopa bezrobocia utrzymuje się na niezmienionym, bardzo niskim poziomie 4,5 proc. Wzrost stawki godzinowej wyniósł, licząc rok do roku, 4,2 proc. i był znacznie wyższy od stopy inflacji (2 proc).
Także z niedawnego raportu firmy Challenger, Gray & Christmas wynika, że w grudniu aż o 22 proc. - w porównaniu z analogicznym okresem 2005 roku - spadła liczba zapowiadanych zwolnień zbiorowych.
Wielu ekonomistów uważa, że sytuacja gospodarcza USA poprawiłaby się, gdyby pracodawcy mogli znaleźć wystarczającą liczbę wykwalifikowanych pracowników, których naprawdę potrzebują. - To jedna z przyczyn zwalniania gospodarki w USA w II półroczu 2006 roku - uważa Anthony Chan, główny ekonomista w JPMorgan Private Client Services.