Andras Simor, szef węgierskiego oddziału Deloitte Touche, ma największe szanse na objęcie fotela prezesa banku centralnego Węgier. Premier Ferenc Gyurcsany może oficjalnie wysunąć tę kandydaturę już w najbliższych dniach - doniósł dziennik "Nepszabadsag". - Zaskoczenia nie ma. W naszej opinii zawsze był to jeden z pięciu najlepszych pretendentów do objęcia tego stanowiska - mówi Gyula Toth, ekonomista z centrali BACA w Wiedniu.

Sześcioletnia kadencja obecnego prezesa węgierskiego banku centralnego Zsigmonda Jaraia mija 2 marca. Jego desygnacja w 2001 r. wzbudziła zaniepokojenie rynków finansowych. Analitycy obawiali się, że ten były minister finansów nie zdoła utrzymać niezależności banku. - To była polityczna nominacja, ale Jarai miał ekonomiczne doświadczenie - mówi Lars Christensen z Danske Banku.

- Wygląda na to, że obecny kandydat również ma dobre polityczne powiązania - twierdzi Nigel Rendell, ekonomista Calyon w Londynie. Simor jest jednym z członków komisji przygotowującej strategię wejścia Węgier do strefy euro. - Wspólną walutę przyjmiemy najwcześniej w 2011 r., ale nie później niż w 2013 r. - mówił tydzień temu. Może to sugerować, że jeżeli zostanie prezesem banku centralnego, będzie prowadzić restrykcyjną politykę pieniężną, ponieważ obecnie większość analityków jest zdania, że realna data to 2014 r. Kandydat na szefa banku ostrzega również przed wzrostem deficytu budżetowego przed wyborami parlamentarnymi w 2010 r.

Simor nigdy nie zajmował stanowisk w rządowych instytucjach po przemianach ustrojowych na Węgrzech. Jedyną jego państwową posadą była praca właśnie w banku centralnym, gdzie był zatrudniony w latach 1976-1979 i 1985-1989. Najpierw pracował jako asystent w departamencie zagranicznym, a po przerwie, w trakcie której zdobywał doświadczenie w Hungarian International Bank w Londynie, objął stanowisko menedżera w tym samym pionie. Po zmianie ustroju został szefem rady nadzorczej i prezesem budapeszteńskiego oddziału Creditanstalt Securities, gdzie pracował do 1997 r. Potem przeniósł się do CA IB, a od 1998 r. przewodniczył radzie nadzorczej węgierskiej giełdy. W Deloitte pracuje od 2002 r. - Rynek dobrze ocenia kandydaturę Simora - mówi Rendell.

portfolio.hu