Reklama

Miedź tanieje najmocniej od 1998 roku

Przez ostatnie trzy miesiące notowania miedzi poszły w dół o ponad jedną piątą. Ostatni raz tak szybko taniała dziewięć lat temu. Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec zniżki

Publikacja: 08.01.2007 08:36

Jeszcze w połowie października tona tego metalu kosztowała prawie 7,8 tys. USD. Teraz jest to 2 tys. USD mniej. Zniżka wydaje się bardzo mocna, ale cena miedzi wciąż jest o około jedną czwartą wyższa niż rok temu. Nie lepiej mają się notowania ropy. Te znalazły się w piątek na najniższym poziomie od 13 miesięcy. Pada więc pytanie o trwałość tej tendencji. Od tego w największym stopniu będą zależeć konsekwencje ostatnich wydarzeń dla rynków akcji. Na razie najbardziej ucierpiały spółki surowcowe, ale pozostała część spółek - zarówno w Polsce, jak i na świecie - trzyma się dość mocno.

Spekulacja czy fundamenty?

W tym kontekście kluczowe wydaje się znalezienie odpowiedzi na pytanie, czy mamy do czynienia jedynie ze spekulacją inwestorów czy też wyprzedaż ma fundamentalne podłoże w postępującym spowolnieniu gospodarczym na świecie.

W ostatnich miesiącach inwestorzy o spekulacyjnym nastawieniu zdecydowanie grali na zniżkę cen miedzi. Wskazują na to dane Commodity Futures Trading Commission, instytucji nadzorującej handel derywatami w USA. Wynika z nich, że od maja 2006 r. liczba otwartych przez spekulantów krótkich pozycji (przynoszą zysk wtedy, gdy notowania spadają) przewyższa liczbę długich pozycji (pierwszy raz od wiosny 2003 r.). W ostatnich tygodniach ta dysproporcja mocno się zwiększała. Według ostatnich danych (z 26 grudnia) w rękach spekulantów było ponad 27 tys. krótkich pozycji w opcjach oraz futures i tylko niecałe 6,5 tys. długich. To wskazuje na duży udział tej grupy w trwającym ruchu w dół.

Za decyzjami graczy musiały stać jednak racjonalne przesłanki. Pesymistycznym oczekiwaniom sprzyjało załamanie na amerykańskim rynku nieruchomości, wpływające na zapotrzebowanie na miedź ze strony gospodarki USA. Przez długi czas inwestorzy ignorowali ten czynnik. Opublikowane w ostatnią środę dane o listopadowych wydatkach związanych z budownictwem stały się kolejnym potwierdzeniem słabej kondycji rynku nieruchomości. Wydatki (w porównaniu z tym samym okresem 2006 r.) wykazały jedynie 0,1-proc. wzrost. Na przełomie 2005 i 2006 r. przekraczał on 10 proc. Czwarty miesiąc z rzędu zmniejszyła się cena domów na rynku wtórnym. Utrzymanie tej tendencji zagrozi wydatkom konsumentów, które są kluczowe dla kondycji amerykańskiej gospodarki. Widząc spadek wartości swojego majątku, mogą zacząć więcej oszczędzać. Przypomnijmy, że przez większą część 2006 r. stopa oszczędności była ujemna.

Reklama
Reklama

Małe zapotrzebowanie na ropę

Notowania miedzi powielajà zachowanie ceny ropy z lata 2006 r. W reakcji m.in. na zwi´kszajàce si´ zapasy, przeýy?a w sierpniu i wrzeÊniu 25-proc. zniýk´. Ostatnie dni przynios?y kolejnà jej ods?on´. Wp?yn´?o na to w duýej mierze ma?e zapotrzebowanie na surowce energetyczne podczas ciep?ej zimy.

Rynki akcji na razie ze spokojem przyjmują wyprzedaż surowców. Jest ona bardziej dotkliwa dla emerging markets (rynków wschodzących) niż dojrzałych giełd. Na razie inwestorzy w przecenie na rynku towarów zdają się upatrywać korzyści związanych z ograniczeniem presji inflacyjnej niż potwierdzenia, że gospodarka zwalnia. Jeśli jednak ceny surowców nie podniosą się szybko, reakcja może być zdwojona.

5,5

tys. USD

Po takiej cenie zawierane są transakcje kontraktami terminowymi na miedź, wygasającymi w styczniu 2008 r. Inwestorzy liczą, że zniżka wyczerpuje się. Nie musi to być trafna ocena. W czasie hossy kursy futures zapowiadały ciągle zniżkę.

Reklama
Reklama

komentarz

Alex Heth

analityk w londyńskim oddziale Royal Bank of Canada

Miedź tanieje tylko chwilowo

Mamy do czynienia tylko z tymczasową korektą. Fundusze hedgingowe realizują zyski i sprzedają kontrakty. Spada też nieco popyt na surowiec w USA. Poza tym wielu inwestorów nie wróciło jeszcze ze świątecznych urlopów. W Azji ciągle jest jednak zapotrzebowanie na miedź. Wzrośnie ono jeszcze bardziej w połowie lutego, kiedy w Chinach rozpocznie się nowy rok. W I kwartale popyt zgłaszany przez Japonię, Koreę i Chiny powinien zneutralizować jego spadek w Ameryce. Kursy akcji producentów miedzi, takich jak KGHM, będą zależały od tego,

czy zabezpieczyli się oni przed zniżką notowań surowca. Ta jest jednak mało prawdopodobna. Moim zdaniem, w najbliższych miesiącach rynek ponownie będzie testować cenę 7-8 tys. USD za tonę miedzi.

Reklama
Reklama

Wysokie zapasy

Po ponad 11-proc. spadku w ciągu tygodnia tona czerwonego metalu kosztowała w piątek w Londynie 5611 dolarów (najmniej od kwietnia zeszłego roku). Rekord z maja to 8600 USD za tonę. Od tamtego czasu notowania osunęły się blisko o 35 proc. Spadki są skutkiem wzrostu zapasów miedzi i spowolnienia gospodarki amerykańskiej.

Winna jest zima

Ostatni dołek na rynku ropy zanotowano w czwartek - baryłka kosztowała w Londynie 55,1 dolara (najmniej od trzynastu miesięcy). Powrót do tendencji spadkowej nastąpił po trzech miesiącach przerwy, gdy rynek żył redukcjami wydobycia, dokonywanymi przez kartel OPEC. Ostatnie spadki są efektem głównie ciepłej zimy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama