Trwają rozmowy z właścicielami spółki, którą zamierzamy przejąć. Wartość transakcji wyniesie kilkaset milionów dolarów. Przejęcie zapewni HTL-Strefie olbrzymie perspektywy i przyspieszy rozwój - mówi Wojciech Wyszogrodzki, dyrektor generalny i duży akcjonariusz HTL-Strefy. Nie ujawnia jednak szczegółów. - Spółka, którą chcemy kupić, jest rentowna i działa w naszej branży. Jej roczne obroty przekraczają 100 mln dolarów - dodaje. HTL-Strefa to producent tzw. nakłuwaczy bezpiecznych i lancetów personalnych, wykorzystywanych do pobierania próbek krwi. Przychody polskiej spółki mają wynieść w tym roku 108,8 mln zł, a zysk netto - 28,2 mln zł.
Firma z Ozorkowa nie powinna mieć problemów ze zdobyciem finansowania. - Znaleźliśmy już polskiego partnera, który obejmie akcje nowej emisji - twierdzi Wojciech Wyszogrodzki. Nie ujawnia, o kogo chodzi i jak duża byłaby oferta. Zaznacza, że trzej najwięksi akcjonariusze chcą zachować kontrolę nad HTL-Strefą. Jaka może być cena emisyjna? - Wartość spółki kształtuje rynek. Do tego poziomu będziemy się odnosić - mówi Wyszogrodzki. Pytany, czy przejęcie spółki z USA przyspieszy wejście HTL-Strefy na amerykańską giełdę, odpowiada, że nie. - Do debiutu na Nasdaq może dojść w 2010 r.