Reklama

Kandydat na prezesa dzisiaj w Sejmie

Publikacja: 08.01.2007 09:25

Dziś Sławomir Skrzypek, prezydencki kandydat na prezesa NBP, weźmie udział w posiedzeniu sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Tak zacznie trzydniowy maraton, którego finałem będzie głosowanie na plenarnym posiedzeniu Sejmu. Pomiędzy spotkaniem z posłami w KFP i plenarnym posiedzeniem Sejmu Skrzypek będzie jeszcze pielgrzymował po klubach poselskich.

Samoobrona i Liga Polskich Rodzin zapowiedziały, że właśnie po "klubowych" spotkaniach będą decydować o tym, czy opowiedzą się za kandydaturą zgłoszoną przez prezydenta (w sobotę Andrzej Lepper zapowiedział, że jego partia prawdopodobnie poprze kandytaturę Skrzypka). Gdyby którakolwiek partia koalicyjna nie zdecydowała się jednak zagłosować za Skrzypkiem, nie zostanie on prezesem NBP.

Posiedzenie komisji będzie pierwszą okazją do zapoznania się z poglądami kandydata na gospodarkę od momentu ogłoszenia jego nazwiska

przez Kancelarię Prezydenta. W oświadczeniu, które towarzyszyło nominacji, Skrzypek zapowiedział, że "będzie dbał o wartość polskiego pieniądza". - Opowiadam się za stabilną i wiarygodną polityką pieniężną. Jestem przeciwnikiem gwałtownych zmian w tym zakresie. Jeżeli nie będzie to pociągało za sobą ryzyka wzrostu inflacji, będę także brał pod uwagę wzrost gospodarczy - dodał.

Analitycy wskazywali, że ta wypowiedź świadczy tylko o tym, że kandydat na prezesa NBP zna konstytucję i ustawę o banku centralnym, bo tylko przytoczył zapisane tam cele działania banku centralnego. Pierwsze oświadczenie Sławomira Skrzypka nie pozwalało ocenić jego zamiarów dotyczących np. polityki pieniężnej.

Reklama
Reklama

Problem w tym, że na jednym oświadczeniu Skrzypek zakończył wypowiedzi na temat gospodarki. Mediom przekazał, że nie będzie ich udzielał do chwili zakończenia procedury wyboru na prezesa NBP.

Tymczasem to od pierwszych deklaracji przyszłego prezesa NBP będzie zależała reakcja rynku na wybór dokonany przez Lecha Kaczyńskiego. Zdaniem analityków, czwartkowe osłabienie złotego tylko w części zawdzięczamy zaskoczeniu rynku, jakie wiąże się z nazwiskiem Sławomira Skrzypka. Do spadku złotego przyczyniło się bowiem także pogorszenie nastrojów odczuwalne na wszystkich tzw. wschodzących rynkach. W piątek złoty zdołał już nieznacznie umocnić się wobec euro. Na koniec dnia za euro płacono 3,88 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama