Wyceny akcji producentów materiałów budowlanych nie osiągnęły tak wygórowanych poziomów na tle przeszłości, jak ma to miejsce w przypadku samego budownictwa. W przypadku wytwórców materiałów przeciętny wskaźnik C/Z jest niespełna dwa razy wyższy niż miało to miejsce w przeszłości (licząc od początku 2003 r.), podczas gdy w budownictwie różnica jest 3,5-krotna. Z kolei wskaźnik cena/sprzedaż jest w pierwszym przypadku półtora raza wyższy od średniej historycznej, w przypadku budownictwa zaś aż czterokrotnie.Zdecydowanie szybszy wzrost notowań spółek budowlanych sprawił, że obecny przeciętny C/Z jest dla tej branży ponad dwa razy wyższy niż w przypadku wytwórców materiałów (blisko 60, wobec niespełna 28). Nie można zakładać, że taka różnica jest czymś naturalnym - w przeszłości była bowiem praktycznie niezauważalna (16,6, wobec 15,3).
Optymistyczne prognozy
O umiarkowanym poziomie wycen producentów materiałów budowlanych świadczy też porównanie kursów do zysków prognozowanych na ten rok. Nawet w przypadku spółek, których obecny C/Z jest na historycznie wysokim poziomie, prognozowany C/Z (oparty na przewidywaniach analityków) jest umiarkowany. Przykładem tego jest Barlinek, dla którego prognozowany C/Z (w oparciu o prognozę CDM Pekao) jest dwa razy niższy od obecnej wartości wskaźnika. Co więcej, prognozowany C/Z jest nawet niższy od historycznej średniej. Podobnie sytuacja przedstawia się w przypadku Ceramiki Nowej Gali, Opoczna i Polcoloritu. Niższe od obecnych wskaźniki C/Z są także w przypadku Cersanitu, Decory, Kęt i Koelnera.
Wiele wskazuje zatem na to, że skoro wyceny są na neutralnym poziomie, to kwestia ta nie będzie w najbliższej przyszłości czynnikiem, który mógłby zahamować zwyżkę notowań. Branża - a przynajmniej te spółki, które będą w stanie zwiększać zyski - może być zatem atrakcyjna dla inwestorów, pod warunkiem, że utrzyma się świetna koniunktura w budownictwie.
Jednym z czynników, które mogą mieć krótkoterminowy, ale silny wpływ na kursy części firm, będą losy koncentracji w branży. W zeszłym roku to właśnie fuzje i przejęcia były tematem numer jeden. Zapowiedź przejęcia przez Cersanit pozwoliła na silne odbicie kursu Opoczna jesienią, mimo kiepskich wyników finansowych spółki. Problem polega na tym, że Cersanit nie sprecyzował swoich zamiarów wobec Opoczna, a poza tym nie zdołał w wezwaniu skupić większości walorów. Ostatnio rynek obiegła też informacja o zamiarze przejęcia przez Lentex kontroli nad Novitą. Trwają też spekulacje na temat przejęcia Śrubeksu przez Koelnera. Na razie spółka ma niecałe 20 proc. akcji Śrubeksu i nie da się wykluczyć, że zamiast próbować przejmować producenta śrub, zdecyduje się pozbyć tego pakietu, inkasując niemały zysk.
Niewygórowane wyceny producentów materiałów budowlanych sprawiają, że akcje tej branży coraz chętniej polecają analitycy. W ostatnich dwóch miesiącach negatywne zalecenia należały do rzadkości (redukować akcje Decory rekomendował CDM Pekao). Najczęściej zalecano natomiast kupowanie bądź akumulowanie walorów (rekomendacje takie wydano dla Barlinka, Ceramiki Nowej Gali, Cersanitu, Kęt i Polcoloritu) lub trzymanie akcji (Cersanit, Kęty, Koelner).