Dzisiaj rada nadzorcza Polskich Linii Lotniczych LOT rozpoczyna przesłuchania kandydatów na stanowisko prezesa spółki. Na razie nie wiadomo, czy wszyscy spośród 11 kandydatów, którzy złożyli aplikacje, zostaną poddani weryfikacji. Dwie aplikacje zawierają ponoć błędy, które mogą wykluczyć ich autorów z konkursu. Przedstawiciele rady niechętnie komentują szanse i ewentualną możliwość wygranej. Nie są w stanie powiedzieć także, czy uda im się wyłonić prezesa narodowego przewoźnika już dzisiaj, czy sprawa będzie się toczyć na kolejnych posiedzeniach.
- Możliwości są dwie - albo dzisiaj wyłoniony zostanie nowy szef firmy, albo jeśli kandydatów spełniających wymogi konkursu będzie kilku, zostanie wyłoniona krótka lista tych, którzy przejdą dalej - mówi pragnący zachować anonimowość przedstawiciel LOT-u.
Według naszych ustaleń, największe szanse na fotel szefa PLL LOT ma Tomasz Dembski, obecny p. o. prezesa, ekonomista, który wszedł w listopadzie do rady nadzorczej firmy i chwilę po tym został tymczasowym jej szefem. T. Dembski ma poparcie MSP, co w przypadku spółki kontrolowanej przez państwo (MSP posiada 67,97 proc. kapitału LOT-u) ma znaczenie. Tę kandydaturę typują także niektóre organizacje związkowe działające w LOT-cie. Ponoć kandydat już zapowiedział, że ma plan rewolucyjnych zmian w spółce. Szczegółów na razie nie ujawniono.