Mewa wyemitowała 600 tys. akcji imiennych serii C po 2,4 zł (po emisji kapitał dzieli się na blisko 10,8 mln papierów). Walory w równych częściach objęły cztery osoby z kierownictwa firmy handlującej bielizną: Józef Kiszka, prezes Mewy (teraz ma 13,4 proc. kapitału), Dorota Kenicer, wiceprezes (9,3 proc.), Zbigniew Zając, wiceprezes (4,6 proc.), oraz Marek Winiarczyk, przewodniczący rady nadzorczej Mewy (nie posiadał jej papierów, teraz ma 1,4 proc.).

W zamian spółka giełdowa przejęła od każdego z menedżerów po 20 proc. udziałów (łącznie 80 proc.) Szame (dotychczas kontrolowała 20 proc. kapitału). Szefowie Mewy oraz sama spółka giełdowa zainwestowali w Szame w lutym ub. r. Zapłacili łącznie 250 tys. zł. Dodatkowo zobowiązali się do spłaty 430 tys. zł za markę i sieć handlową. Teraz Szame, mająca sześć sklepów własnych, została wyceniona na 1,8 mln zł.

Zarząd Mewy w drugiej połowie 2007 r. będzie chciał zamienić akcje serii C z imiennych na okaziciela i wprowadzić je na GPW. Właściciele deklarują, że do końca tego roku ich nie sprzedadzą. Wczoraj kurs PDA Mewy wyniósł 2,89 zł, a akcji - 3,75 zł.