Reklama

Strefa euro się oddala

Publikacja: 09.01.2007 08:32

Ze względu na przyspieszającą inflację pod coraz większym znakiem zapytania stoi szybka akcesja Estonii do strefy euro.

W grudniu wzrost cen przyspieszył do 5,1 proc. w skali roku, w porównaniu z 4,6 proc. w listopadzie. Inflacja wzbiła się więc do poziomu najwyższego od września 2001 r. Stało się to głównie za sprawą drożejących w ekspresowym tempie nieruchości. Przez rok ceny domów i mieszkań podskoczyły o prawie 15 proc.

Estońskie Ministerstwo Finansów wciąż jednak liczy, że inflację uda się opanować. Według wczoraj potwierdzonych prognoz, średnia inflacja w tym roku ma mieć taki sam poziom jak w zeszłym, czyli około 4,4 proc.

Zbyt szybki wzrost cen towarów i usług uniemożliwił Estonii akcesję do strefy euro z początkiem tego roku. Kraj nie spełnił bowiem jednego z tzw. kryteriów z Maastricht, według których średnioroczna inflacja nie powinna przekraczać o więcej niż 1,5 pkt proc. średniej z trzech państw Unii Europejskiej o najwolniejszym wzroście cen. Pod koniec listopada rząd w Tallinie przesunął termin wymiany lokalnych koron na euro po raz drugi - uznał, że kraj nie zdoła spełnić kryteriów także na początku 2008 r. Teraz data akcesji jest sprawą otwartą.

Wysoka inflacja jest ceną, jaką Estonia płaci za szybki wzrost gospodarczy. W III kw. wyniósł on aż 11,6 proc. i był najszybszy wśród wszystkich państw Unii Europejskiej.

Reklama
Reklama

Według Europejskiego Banku Centralnego, ryzyko inflacyjne w Estonii będzie rosnąć.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama