Reklama

Prezydent bez doradcy ekonomicznego

Przypusz- czam, że Włosi, słysząc argumentację prezydenta w sprawie wątpliwości co do wprowadzania euro w Polsce, mogli być nieco zdziwieni

Publikacja: 09.01.2007 09:03

Dwa dni po Bożym Narodzeniu prezydent Lech Kaczyński udzielił wywiadu włoskiemu dziennikowi "Corriere della Sera", w którym, jak podały krajowe media, między innymi wypowiedział się w sprawie wejścia Polski do strefy euro. W kilku zdaniach podzielił się swoimi wątpliwościami w sprawie terminu przyjęcia waluty europejskiej, wynikającymi z faktu, że "Polska jest krajem biednym w porównaniu z europejskimi standardami", oraz z obaw przed ryzykiem inflacji. Według prezydenta, "wejściu do strefy euro może towarzyszyć ryzyko gwałtownego podniesienia cen, jak to miało miejsce we Włoszech".

Ryzyko inflacyjne jest najczęściej podawanym argumentem przez polityków przeciwnych szybkiemu wchodzeniu Polski do strefy euro. Ponieważ prezydent przytoczył przykład Włoch, warto przyjrzeć się zmianom wskaźnika cen w tym kraju w okresie wprowadzania wspólnej waluty europejskiej, czyli w okolicach początku roku 2002.

Rocznik statystyczny Głównego Urzędu Statystycznego podaje, że w roku 2002 inflacja we Włoszech wyniosła 2,5 proc., co było rezultatem lepszym niż 2,8 proc. w roku 2001 (poprzedzającym wprowadzenie euro), i 2,7 proc. w roku 2003. Bardziej szczegółowe dane Eurostatu, biura statystycznego Unii Europejskiej, pokazują, że inflacja w styczniu 2002 roku wyniosła we Włoszech 0,0 proc., w Niemczech 1 proc., a w Belgii 0,9 proc. Generalnie inflacja we Włoszech w momencie wprowadzania euro była zbliżona do średniej dla krajów strefy euro.

Trudno jest dyskutować z oficjalnymi statystykami, można natomiast zastanowić się nad ich interpretacją i nad źródłami dość powszechnego przekonania, że wprowadzenie euro prowadzi do ryzyka ożywienia inflacji. Przekonanie takie wyrażają tak zwani zwykli ludzie, a nie ekonomiści zajmujący się badaniem procesów inflacyjnych.

Analizy źródeł inflacji w krajach dwunastki w 2002 roku przeprowadzone przez Eurostat pokazują, że ze wzrostu cen o 2,3 proc. zaledwie 0,12-0,29 proc. przypada na działanie "czynnika euro". Inaczej mówiąc, wprowadzenie euro było odpowiedzialne w minimalnym stopniu za wzrost inflacji. Reszta wzrostu cen wynika z normalnych czynników, takich jak wpływ pogody, cen energii i zwyżki stawek podatków akcyzowych. Podobne badania dla 2001 roku nie wskazały na wyprzedzające podnoszenie cen sprzed 1 stycznia 2002 roku.

Reklama
Reklama

Komisja Europejska prowadzi badania tzw. postrzegania inflacji przez społeczeństwa krajów strefy euro. Z inflacją jest podobnie jak z temperaturą powietrza - przez wiatry i wilgotność powietrza ludzie odczuwają przykładowo większy mróz, niż wynikałoby to ze wskazań termometrów. Badania postrzegania inflacji przyniosły zdumiewające rezultaty. Do początku roku 2002 różnice między rzeczywistą i postrzeganą inflacją bardzo rzadko przekraczały pół punktu procentowego. W kolejnych dwóch latach po wprowadzeniu euro postrzegana inflacja była wyższa nawet do 2 punktów procentowych. Pod koniec roku 2002 rejestrowano inflację 2,1 proc. przy jej postrzeganiu bliskim 4 procent.

Eurostat próbuje wyjaśnić źródła rozbieżności. Jednym z nich jest stwierdzony wzrost powyżej przeciętnej cen artykułów często nabywanych (żywność, paliwa, posiłki w restauracjach, usługi fryzjerskie). Dodatkowo atmosferę podgrzewały media.

Przypuszczam, że Włosi, słysząc argumentację prezydenta w sprawie wątpliwości co do wprowadzania euro w Polsce, mogli być nieco zdziwieni. Ten przypadek wskazuje na potrzebę wspierania się przez prezydenta doradcą bądź grupą doradców w sprawach gospodarczych. Doradcy prezydenta powinni wykazywać się poglądami umiarkowanymi, a w sprawie przystępowania Polski do strefy euro powinni oni przedstawiać argumenty za i przeciw.

Mam nadzieję, że udało mi się choć trochę osłabić siłę jednego argumentu, a właściwie mitu, o ryzyku wzrostu inflacji przy przyjmowaniu wspólnej waluty europejskiej.

IBnGR

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama