Reklama

Nowy rząd Czech - rynek obojętny

Prezydent powołał gabinet z Mirkiem Topolankiem na czele, który raczej nie dostanie wotum zaufania w parlamencie

Publikacja: 10.01.2007 08:19

Już po raz drugi od czerwcowych wyborów Mirek Topolanek z ODS ma szanse zostać premierem Czech. W skład rządu oprócz Obywatelskiej Partii Demokratycznej wejdą również Zieloni i Unia Chrześcijańskich Demokratów - Czechosłowacka Partia Ludowa. Powołany wczoraj przez prezydenta Vaclava Klausa gabinet, w dwustumandatowym parlamencie jest reprezentowany przez 100 osób. To o jeden głos za mało, by uzyskać wotum zaufania.

Będą przyspieszone wybory?

- To byłaby wielka niespodzianka, gdyby rząd dostał poparcie - uważa Ales Michl, ekonomista praskiego oddziału Raiffeisenbanku. - Trzeba się spodziewać, że dojdzie do przyspieszonych wyborów w tym lub przyszłym roku, bo przy obecnym układzie sił w parlamencie bardzo ciężko będzie stworzyć gabinet, który przetrwałby przez całą kadencję - dodaje.

Topolanek liczy tymczasem na wsparcie dwóch parlamentarzystów, którzy wyszli z opozycyjnej partii CSSD i nie wykluczają, że poprą jego rząd. - Okres niepewności wkrótce się skończy - zapowiada.

Niezależnie od tego ODS chce rozmawiać z CSSD. - Opracowaliśmy już plan, który pozwoli na uzyskanie poparcia dla rządu w izbie niższej - mówi Ivan Langer, wiceprzewodniczący ODS. Lider Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej Jiri Paroubek zapowiada jednak, że będzie głosował przeciw gabinetowi Topolanka, bo ma zastrzeżenia do programu zawiązanej wczoraj na nowo koalicji. Zaznaczył, że nie otrzymał jeszcze żadnej propozycji rozmów. Jest je jednak gotów prowadzić, ale tylko w obecności mediów. - Kategorycznie wykluczam wszelkie korupcyjne zagrania, mogące pomóc w uzyskaniu wotum - ripostuje Topolanek.

Reklama
Reklama

Dopóki polityczna scena Czech się nie ustabilizuje, dopóty kwestia prywatyzacji państwowych spółek pozostanie niewiadomą. Jeżeli uda się stworzyć rząd, który będzie w stanie samodzielnie podejmować decyzje, na giełdę mogą trafić m.in. Ceska Posta, linie lotnicze CSA i praskie lotnisko.

Korona w górę

Czeski pieniądz podrożał wczoraj o 0,2 proc., do 27,6 koron za jedno euro. Nie oznacza to jednak, że rynek jest pewien, że wszystko pójdzie po myśli Topolanka. Umocnienie się waluty jest raczej reakcją na dobre dane o wymianie handlowej (czytaj obok) i zwyżce inflacji.

Inflacja podskoczyła w grudniu do 1,7 proc., z listopadowych 1,5 proc. Zdaniem ekonomistów, przyspieszyła jednak za mało, żeby można było się spodziewać rychłej podwyżki stóp procentowcyh.

Urząd statystyczny podał wczoraj, że bezrobocie w Czechach wzrosło w grudniu z 7,3 proc. do 7,7 proc.

Bomberg, ctk

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama