We wszystkich trzech krajach bałtyckich inflacja w grudniu jeszcze bardziej oddaliła się od progu wymaganego przy wstępowaniu do strefy euro. O wzroście cen konsumpcyjnych przesądziły wyższe koszty budownictwa i żywności.
Na Litwie stopa rocznej inflacji wyniosła w grudniu 4,5 proc. i była najwyższa od ponad ośmiu lat. Łotwa odnotowała w minionym miesiącu inflację najwyższą w całej Unii Europejskiej - 6,8 proc. Estoński urząd statystyczny w poniedziałek poinformował o wzroście stopy inflacji do 5,1 proc., do czego doszło tam po raz pierwszy od ponad pięciu lat.
Wszystkie trzy dawne republiki radzieckie były zmuszone odłożyć przyjęcie euro co najmniej do 2010 r., bo wyjątkowo szybkie tempo wzrostu gospodarczego spowodowało tam bardzo wysoką inflację. Ceny konsumpcyjne będą rosły również w tym roku, gdyż rosyjski koncern Gazprom sukcesywnie podnosi cenę gazu ziemnego do poziomu obowiązującego w Europie Zachodniej.
Łotwa w tym roku będzie płacić za gaz średnio o połowę więcej niż w 2006 r. Na Litwie spodziewany jest wzrost cen paliwa o 30 proc. Oddziaływanie cen energii na inflację w krajach bałtyckich może zmniejszać się dopiero po 2008 r. - wtedy Gazprom zamierza zakończyć wyrównywanie cen dla wszystkich odbiorców.
Koszty ogrzewania mieszkań, ciepłej wody i gazu używanego w kuchniach najbardziej w ub.r. wzrosły w grudniu, gdy kraje bałtyckie nawiedziły chłody, a wzrost cen gazu zaczął coraz bardziej rzutować na ceny konsumpcyjne.