Ponad 7 mln akcji chcieli kupić inwestorzy uczestniczący w budowaniu księgi popytu na papiery spółki informatycznej B3System. Tymczasem oferowana pula liczy 1,64 mln walorów, z czego 1,17 mln stanowią nowe akcje. Dla dużych inwestorów przeznaczonych jest 1,3 mln papierów. Cena emisyjna, wyznaczona na podstawie book-buildingu, wynosi 4 zł. - Jesteśmy mile zaskoczeni skalą zainteresowania naszą spółką przez inwestorów z grubszymi portfelami - powiedział Władysław Sędzielski, wiceprezes warszawskiego przedsiębiorstwa. Przyznał, że również drobni gracze, nieuczestniczący w book-buildingu, masowo kontaktują się z firmą, pytając o szczegóły oferty. Według przedstawiciela B3System, zgłoszony popyt wskazuje, że spółka nie będzie miała kłopotów z uplasowaniem emisji. - Jesteśmy dużo spokojniejsi niż jeszcze kilka dni temu - zapewnił.
Papiery tanie nie są
Inwestorzy interesują się papierami B3System, mimo że spółka nie sprzedaje się tanio. Wskaźniki cena/zysk i cena/wartość księgowa (bazując na cenie emisyjnej 4 zł i prognozowanych wynikach za 2006 r.) są dużo wyższe niż innych firm z branży nowych technologii notowanych na giełdzie. - Nie widzimy powodów, dla których nie mieliśmy wyznaczyć wysokiej ceny emisyjnej, skoro inwestorzy chcą nabywać nasze papiery - powiedział W. Sędzielski. Jest jednym z dwóch głównych (obok prezesa Mirosława Kalińskiego) akcjonariuszy B3System. Po emisji będą kontrolować po 25,16 proc. kapitału.
SII przewiduje niezły debiut
Również Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych spodziewa się, że oferta publiczna B3System zakończy się pełnym sukcesem. Zdaniem Piotra Cieślaka, analityka SII, niewielka wartość zbywanych akcji może sugerować powodzenie subskrypcji, a do tego należy liczyć się z bardzo dużą redukcją zapisów. Specjalista zwrócił uwagę, że najmniejsze oferty dawały w ostatnim czasie najwyższe stopy zwrotu. "W większości tego typu przypadków wycena nie miała dla inwestorów większego znaczenia i przypuszczać można, że będzie tak i tym razem" - można przeczytać w materiale. Według analityka, jeśli spółka trafi z debiutem w okresie lepszej koniunktury, to stopa zwrotu z inwestycji może być bardzo wysoka. "Niemniej bardzo wysoki debiut może spowodować, że akcje będą notowane z dużym przeszacowaniem wobec rynku, a to zwiększy przyszłe ryzyko inwestycji" - zaznaczył analityk SII.