Reklama

Opłaty zdjęte, kurek zakręcony

Prezydenci Rosji i Białorusi dogadali się w sprawie opłat za rosyjską ropę płynącą rurociągiem "Przyjaźń". Do środy późnym wieczorem dostawy surowca do Europy nie zostały jednak wznowione. Unia wyciąga zaś wnioski z lekcji, jaką dała jej Moskwa

Publikacja: 11.01.2007 07:42

Mińsk zniósł cło nałożone 1 stycznia na rosyjską ropę naftową, przepływającą przez białoruską nitkę rurociągu "Przyjaźń" - oświadczył Sierhiej Sidorskij, premier Białorusi.

Ropy jeszcze nie ma

Transnieft, rosyjski operator rurociągów, nie odkręcił jednak kurka z ropą. Rosja wznowi dostawy surowca do krajów Unii w momencie, gdy Białoruś zacznie oddawać 80 tys. ton skradzionej ropy. Siemion Wajnsztok, prezes Transnieftu, wyraził nadzieję, że jeszcze dziś "Przyjaźń"wypełni się surowcem. Wczoraj późnym wieczorem rozmowy na temat tranzytu ropy i opłat nałożonych na nią prowadzili rosyjski minister gospodarki i białoruski wicepremier. Dziś ma odbyć się spotkanie szefa rządu Białorusi i Rosji. Z zapowiedzi Mińska wynika, że wszelkie problemy związane z rosyjską ropą powinny być rozwiązane do piątku.

Putinowi się udało

Decyzję premiera Sierhieja Sidorskiego poprzedzała telefoniczna rozmowa między rosyjskim i białoruskim prezydentem. Po wymianie zdań głów zwaśnionych państw Mińsk po- informował, że znalazł porozumienie z Moskwą. Konsultacje prezydentów odbyły się z inicjatywy białoruskiego przywódcy, Aleksandra Łukaszenki.

Reklama
Reklama

Wczoraj doszło również do rozmowy Franka-Waltera Steinmeiera, ministra spraw zagranicznych Niemiec, z Dmitrijem Miedwiediewem, zastępcą premiera Rosji. Niemiecki dyplomata naciskał na szybkie zakończenie konfliktu i wznowienie dostaw ropy do krajów europejskich. - Konflikt między Moskwą a Mińskiem nie powinien mieć wpływu na państwa trzecie - uważa Steinmeier.

Więcej atomu

Spór, w wyniku którego Moskwa zakręciła kurek z ropą, skłonił Unię do przyspieszenia rozmów na temat wspólnej polityki energetycznej.Wczoraj Komisja Europejska przedstawiła jej plan. Nie kładzie on jednak nacisku na dywersyfikację dostaw ropy. Celem ma być rozwój sektora energetycznego bazującego na źródłach odnawialnych oraz energii nuklearnej. Dopiero taka strategia pozwoli uniezależnić się od wahań cen paliw i polityki Rosji. Duży nacisk położono na wykorzystanie energii atomowej. Jednak, jak zapowiedział Jose Barosso, szef Komisji Europejskiej, Unia nie będzie zmuszać krajów członkowskich do przechodzenia z ropy na energię jądrową.

- Wspólnota dynamicznie się rozwinie pod warunkiem, że kraje członkowskie będą ze sobą współpracować - mówi Angela Merkel, kanclerz Niemiec, które w tym półroczu przewodniczą Unii. Największe trudności we wdrażaniu nowej strategii może jednak napotkać we własnym kraju.

Nie wszystkim się opłaca

Plan oddzielenia sieci energetycznych od elektrowni, jaki przedstawiono w planie, ma zaostrzyć konkurencję w Europie. Jego przyjęcie może jednak trafić na trudności w niektórych krajach członkowskich.

Reklama
Reklama

- Niemcy sceptycznie podchodzą do tej propozycji, bo ucierpią na tym przede wszystkim krajowe koncerny (RWE i E.ON - przyp. red.) - uważa Michael Glos, minister gospodarki z CDU.

Bloomberg,Pap

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama