83 miliony dolarów - to wartość pakietu akcji firmy Sirius Satellite Radio, przyznanej kontrowersyjnemu prezenterowi radiowemu Howardowi Sternowi jako nagroda za zwiększenie liczby subskrybentów.

Jeden z najpopularniejszych gospodarzy radiowych w amerykańskiej radiofonii, znany z niewyparzonego języka i całkowitego lekceważenia zasad politycznej poprawności, znacznie przekroczył zawarte w kontrakcie z 2004 r. zobowiązania. Od chwili przejścia w 2006 r. z nadawanych na ogólnodostępnych falach UKF programów do radia satelitarnego Sirius Satellite zyskał 600 tysięcy subskrybentów, chcących słuchać Sterna. Dzięki kontrowersyjnemu prezenterowi Siriusowi udało się na koniec zeszłego roku osiągnąć próg 6 milionów słuchaczy. Kontrakt przewidywał premię po przekroczeniu progu 2 milionów. Stern stał się więc właścicielem 22,1 miliona akcji Sirius Satellite, wycenianych na giełdzie po około 3,80 USD.

Właściciele satelitarnych stacji radiowych mają za co dziękować Sternowi. W chwili gdy podpisywał umowę, opiewającą na 500 mln dolarów, wielu analityków rynku powątpiewało w sukces. Inwestycja jednak się opłaciła, płatne programy radiowe udało się wypromować jako masowe medium. Zarówno Sirius, jak i większy rywal XM Satellite Radio zaczęły przyciągać inne radiowe indywidualności (Oprah Winfrey, Martha Stewart) i zwiększać liczbę odbiorców, choć wciąż jeszcze muszą poczekać na zyski.

Radio satelitarne, oferujące przekaz dźwięku cyfrowej jakości, powoli staje się standardem wyposażenia droższych samochodów.

(Nowy Jork)