Elektromontaż-Export dostarczy 20 stacji energetycznych dla Kopalni Węgla Kamiennego Bełchatów. Kontrakt o wartości blisko 13 mln zł (odpowiada ponad 30 proc. przychodów spółki za trzy kwartały ubiegłego roku), jest pierwszym od dłuższego czasu zdobytym zleceniem. - Wiele wskazuje na to, że niebawem poinformujemy o kolejnych umowach - zapowiada Zdzisław Kondrat, prezes Elektromontażu.
Dostawca urządzeń elektrycznych jest w trakcie upadłości z możliwością zawarcia układu. Spółka dodatkowo "walczy" z Agencją Restrukturyzacji Przemysłu (ARP) o przedłużenie postępowania restrukturyzacyjnego. - Nasza sytuacja jest wciąż ciężka. Najlepiej byłoby pozyskać inwestora, który pomógłby spłacić zobowiązania. Prowadzimy rozmowy w tej sprawie, ale są one niełatwe - dodaje Z. Kondrat.
Ujemne kapitały własne spółki wynoszą 72 mln zł, a zadłużenie przekracza ponad 187 mln zł. - Trudno rozmawia nam się zwłaszcza z bankami - podkreśla prezes. Szansą dla spółki jest więc zwiększanie wartości portfela zleceń. Zarząd Elektromontażu podawał wcześniej, że przekroczenie progu 100 mln zł sprzedaży zagwarantuje pokrycie kosztów operacyjnych. - Kontraktacja w styczniu może wynieść około 20 mln zł. To mocne otwarcie roku i dobry prognostyk na przyszłość - podkreśla Zdzisław Kondrat.
9 lutego odbędzie się NWZA Elektromontażu-Export, które zajmie się uzupełnieniem rady nadzorczej giełdowej spółki. Obecnie funkcję nadzorcy pełni tylko jedna osoba - Adam Ruciński.
Kontrakt