Produkt krajowy Niemiec wzrósł o 2,5 proc., w porównaniu z zaledwie 0,9 proc. w 2005 r. - poinformował wczoraj Federalny Urząd Statystyczny. Nie przedstawił jednak prognoz na bieżący rok. Międzynarodowy Fundusz Walutowy w raporcie z połowy grudnia przewiduje, że niemiecka gospodarka w 2007 r. będzie się rozwijać w tempie 1,4 proc.
Wśród przyczyn tak wyraźnego spowolnienia najczęściej wymienia się spadek eksportu, spowodowany mocnym euro i pogorszeniem koniunktury w Stanach Zjednoczonych.
Eksport decydował
Takich obaw nie podzielają jednak niemieccy inwestorzy i szefowie spółek. W grudniu wskaźnik ich zaufania osiągnął 16-letnie maksimum. Inwestycje niemieckich firm w środki trwałe wzrosły w ub. r. o 7,3 proc., eksport był większy o 12,4 proc., a import o 12,1 proc. Budownictwo rozwinęło się w tempie 3,6 proc., a wydatki konsumpcyjne wzrosły o 0,6 proc.
Niemieckie spółki zwiększały inwestycje i zatrudnienie, by zaspokoić stale rosnący popyt za granicą. Nadwyżka handlowa w listopadzie osiągnęła rekordowy poziom, a produkcja przemysłowa rosła siódmy miesiąc z rzędu. Zatrudnienie zwiększyło się w ub. r. o 0,7 proc., a wydajność pracy o 1,9 proc. W obu przypadkach były to zwyżki największe od sześciu lat.