W sytuacji, gdyby prokuratura postawiła zarzuty Andrzejowi Lepperowi w związku z tzw. seksaferą, PiS rozważy sprawowanie władzy w ramach rządu mniejszościowego - oznajmił Zbigniew Wasserman, minister koordynator służb specjalnych, członek Komitetu Politycznego PiS.

Była to odpowiedź na doniesienia piątkowej "Rzeczpospolitej", która poinformowała, że są poszlaki wskazujące, iż Andrzej Lepper może być ojcem córki Anety Krawczyk - byłej radnej Samoobrony w łódzkim sejmiku. Z. Wasserman nie wykluczył także scenariusza, zgodnie z którym Lepper opuści rząd, ale koalicja pozostanie.

Rozkład mandatów w Sejmie powoduje, że PiS bez poparcia Platformy Obywatelskiej lub Samoobrony nie uda się stworzyć stabilnej większości. Wiceprzewodniczący PO Bronisław Komorowski stwierdził, że jego partia podtrzymuje ofertę poparcia rządu mniejszościowego do czasu zorganizowania przedterminowych wyborów. Politycy PiS o rozwiązaniu Sejmu nie chcą jednak słyszeć.

O tym, że kryzys może być poważny, świadczy chociażby przełożenie piątkowego głosowania nad wyborem składu sejmowej komisji do "realizacji programu Solidarne Państwo". Posłowie odłożyli też nagle głosowania nad projektem corocznej waloryzacji rent i emerytur. PiS chce, aby dodatkowe wyrównanie w 2007 r. wyniosło jednorazowo 360 zł. Samoobrona domagała się więcej.

PAP