Raport za miniony kwartał wskazuje, że SAP, największy na świecie producent oprogramowania dla firm, zaczyna mieć kłopoty wynikające ze spowolnienia gospodoraczego w USA. Przychody ze sprzedaży licencji, wskazujące na przyszłe dochody za nadzorowanie i konsultacje, wzrosły o 7 proc., do 1,26 mld euro. Średnia prognoz analityków była jednak prawie dwa razy większa.

Kurs akcji spółki spadł w piątek aż o 9,5 proc., najbardziej od lipca 2002 r. Szczególnie rozczarowały wyniki sprzedaży licencji w obu Amerykach i w Azji, a więc na najszybciej rozwijających się rynkach spółki.

Co gorsze, biorąc pod uwagę zmiany relacji kursów walutowych, na rynkach amerykańskich SAP w ogóle nie odnotował wzrostu przychodów, podczas gdy analitycy prognozowali ich zwiększenie o 20 proc. Przychody w Azji wzrosły o 2 proc., wobec oczekiwanych 17 proc. Tylko w Europie wyniki były lepsze od przewidywań.

Przypadek SAP nie jest odosobniony i może potwierdzać spodziewane pogorszenie koniunktury w branży informatycznej. Przed miesiącem również wyniki Oracle, największego rywala SAP, rozczarowały analityków. Kalifornijska firma odnotowała w swoim II kwartale finansowym, zakończonym 30 listopada, zaledwie 1-proc. wzrost przychodów.

Po opublikowaniu raportu SAP wielu analityków obniżyło rekomendacje dla spółek z tej branży, uzasadniając to przede wszystkim już odczuwalnymi skutami spowolnienia gospodarczego w Stanach Zjednoczonych.