Reklama

Dla polskich spółek przebojem jest Ukraina

Z Beatą Gessel, wspólnikiem zarządzającym w kancelarii GESSEL, rozmawia Katarzyna Latek

Publikacja: 13.01.2007 08:21

Skąd tak duży boom na przejęcia na polskim rynku? Czy wynika to z dobrej koniunktury w gospodarce?

Rynek przejęć jest zarówno w dobrych czasach, jak i w złych. W gorszych firmy są tanie i dlatego warto je kupować. W dobrych czasach, kiedy rynek rośnie, firmy nie mogą nadążyć z własną produkcją czy dostarczaniem usług. Aby jak najszybciej sprostać tym potrzebom, decydują się na zakup innych przedsiębiorstw. Do tego przy dużej podaży na rynku i dobrej koniunkturze można bezpiecznie ciąć koszty. To świetny moment na przemyślaną restrukturyzację. Kolejnym czynnikiem, dla których firmy się łączą, jest wzbogacanie spółek, nie tylko finansowe. Połączenie z kimś, kto ma wyższy know-how lub kulturę korporacyjną, pozwala lepiej wykorzystać swój potencjał. Najgorsze, co może być, to łączyć się, by rozwiązywać swoje problemy. W rezultacie może to doprowadzić do ich podwojenia.

W swoim raporcie podkreślają Państwo, że w Polsce wzrosła rola funduszy private equity.

Wśród inwestorów private equity krąży opinia, że przy dobrej koniunkturze nie tyle powinno się kupować firmy, co zbierać pieniądze na zakupy. Dlatego można zaobserwować, że powstało tyle funduszy. Pomimo że nowo powstające fundusze nie są specjalnie tworzone do inwestowania w Polsce, nasz kraj jest traktowany przez nie bardzo poważnie. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju podkreślił w swoim raporcie, że nie będzie inwestował w innych krajach regionu, tylko w Polsce. Wynika to z faktu, że w innych państwach regionu jest duże ryzyko inwestycyjne i małe zwroty z inwestycji w stosunku do tego ryzyka. U nas ryzyko nie jest co prawda mniejsze, ale zwroty są wyższe. Ponadto EBOiR już drugi rok podkreśla, że nasza giełda jest niezwykle dynamiczna. Już w zeszłym roku pod względem niektórych parametrów, np. liczby debiutów, byliśmy na poziomie giełdy austriackiej.

Polskie firmy kupują już nie tylko przedsiębiorstwa w kraju, ale wychodzą także za granicę. Gdzie szukają potencjalnych podmiotów do przejęć?

Reklama
Reklama

Z doświadczenia naszej kancelarii wynika, że obecnie przebojem jest Ukraina. Wszyscy przygotowują się do wejścia do tego kraju, analizują rynek i wydaje mi się, że najbliższy rok przyniesie finalizację wielu transakcji na Ukrainie. Kolejnym takim miejscem jest Słowacja. Wielu inwestorów zastanawia się też nad przeniesieniem tam biznesu. Dzieje się tak ze względu na atrakcyjne podatki oraz niższe koszty pracy. Trzecim krajem, jakim polskie firmy bardzo się interesują, są Niemcy. Wykorzystujemy tamtejsze firmy do wejścia na inne rynki europejskie.

Co się będzie działo na rynku fuzji i przejęć w 2007 roku?

Eksperci szacują, że taka koniunktura utrzyma się jeszcze przez rok czy dwa. W 2006 roku było bardzo dużo akwizycji i wydaje mi się, że zachęciło to inwestorów do przygotowania się do kolejnych. Wiele spółek zapowiadało ostatnio, że planuje kupno innych spółek. Wśród nich są m. in.: Kolastyna, Graal, Bakalland, Polimex, Carrefour, Ciech, Masters, NFI Progress. Fundusz MCI chce wydać na akwizycję setki milionów dolarów!

Czy są jakieś przeszkody w dziedzinie fuzji i przejęć?

Największy problem pojawia się, oczywiście, przy transakcjach rynku publicznego z powodu wyższego poziomu regulacji. W naszym raporcie wskazywaliśmy między innymi na kwestie premii za pakiet kontrolny (co jest problemem nie tylko naszym). Bardzo ważną kwestią jest dopuszczenie możliwości zapłaty za akcje w wezwaniu poprzez zamianę na nowo utworzone akcje spółki przejmującej, co znakomicie uprości schemat niektórych transakcji.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama