Skąd tak duży boom na przejęcia na polskim rynku? Czy wynika to z dobrej koniunktury w gospodarce?
Rynek przejęć jest zarówno w dobrych czasach, jak i w złych. W gorszych firmy są tanie i dlatego warto je kupować. W dobrych czasach, kiedy rynek rośnie, firmy nie mogą nadążyć z własną produkcją czy dostarczaniem usług. Aby jak najszybciej sprostać tym potrzebom, decydują się na zakup innych przedsiębiorstw. Do tego przy dużej podaży na rynku i dobrej koniunkturze można bezpiecznie ciąć koszty. To świetny moment na przemyślaną restrukturyzację. Kolejnym czynnikiem, dla których firmy się łączą, jest wzbogacanie spółek, nie tylko finansowe. Połączenie z kimś, kto ma wyższy know-how lub kulturę korporacyjną, pozwala lepiej wykorzystać swój potencjał. Najgorsze, co może być, to łączyć się, by rozwiązywać swoje problemy. W rezultacie może to doprowadzić do ich podwojenia.
W swoim raporcie podkreślają Państwo, że w Polsce wzrosła rola funduszy private equity.
Wśród inwestorów private equity krąży opinia, że przy dobrej koniunkturze nie tyle powinno się kupować firmy, co zbierać pieniądze na zakupy. Dlatego można zaobserwować, że powstało tyle funduszy. Pomimo że nowo powstające fundusze nie są specjalnie tworzone do inwestowania w Polsce, nasz kraj jest traktowany przez nie bardzo poważnie. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju podkreślił w swoim raporcie, że nie będzie inwestował w innych krajach regionu, tylko w Polsce. Wynika to z faktu, że w innych państwach regionu jest duże ryzyko inwestycyjne i małe zwroty z inwestycji w stosunku do tego ryzyka. U nas ryzyko nie jest co prawda mniejsze, ale zwroty są wyższe. Ponadto EBOiR już drugi rok podkreśla, że nasza giełda jest niezwykle dynamiczna. Już w zeszłym roku pod względem niektórych parametrów, np. liczby debiutów, byliśmy na poziomie giełdy austriackiej.
Polskie firmy kupują już nie tylko przedsiębiorstwa w kraju, ale wychodzą także za granicę. Gdzie szukają potencjalnych podmiotów do przejęć?