Miedź w piątek trochę staniała w Londynie, co przerwało trzydniową zwyżkę cen tego metalu. W ciągu całego minionego tygodnia miedź zdrożała o 3,6 proc. w porównaniu z 11-proc. spadkiem na pierwszych czterech tegorocznych sesjach. Była to największa tygodniowa zniżka od ponad pięciu miesięcy.

W nadchodzącym tygodniu ceny miedzi mogą nadal lekko rosnąć. Analitycy spodziewają się bowiem, że importerzy z Chin, które zużywają najwięcej tego metalu na świecie, zwiększą zakupy, chcąc wykorzystać spadek cen do uzupełnienia zapasów.

Zapasy miedzi w składach monitorowanych przez giełdę terminową w Szanghaju zamknęły miniony tydzień na poziomie 30,635 tys. ton, najniższym od połowy kwietnia. W ub.r. chiński import miedzi i jej produktów spadł o 19 proc., gdyż konsumenci wykorzystywali zapasy wstrzymując się z zakupami w oczekiwaniu na spadek cen. Obecne ceny są niższe już o 33 proc. w porównaniu z rekordowym poziomem 8800 USD za tonę z 11 maja ub.r. W grudniu chiński import zwiększył się o 11 proc. i był to jego pierwszy wzrost w stosunku rocznym od października 2005 r. Na rynku przeważa opinia, że ten rok będzie pierwszym od 2003 r., kiedy podaż miedzi przewyższy światowy popyt na ten metal, co powinno zapobiec wzrostowi cen. Pod koniec piątkowych notowań na LME kontrakty terminowe z dostawą za trzy miesiące kosztowały 5820 USD za tonę, o 75 USD mniej niż na zamknięciu dzień wcześniej. Na koniec minionego tygodnia kontrakty te kosztowały w Londynie 5611 USD.