Pierwsza w rozsypkę poszła kadra menedżerska Banku BPH. To efekt zapowiedzianego na ten rok podziału spółki, w wyniku którego jedna część zostanie włączona do Pekao, a druga sprzedana. Duża grupa bankowców z BPH postanowiła nie czekać na podział i z bankiem pożegnała się wcześniej. Na rozstanie z pracodawcą zdecydowała się zarówno część ścisłego kierownictwa, jak i menedżerowie średniego szczebla.
Prezes odchodzi ostatni
- A na co miałem czekać? Przyszłość BPH, mimo różnych zapewnień, wciąż pozostaje niepewna - mówi były pracownik BPH, który niedawno przeniósł się do mniejszego banku. Jak przyznaje prezes BPH Józef Wancer, w ostatnim czasie spółkę opuściło już kilkudziesięciu menedżerów. Sam Wancer natomiast nie zamierza odchodzić z firmy, którą kieruje blisko sześć lat.
Jako jedni z pierwszych z BPH pożegnali się szef pionu detalicznego Wojciech Sobieraj oraz dyrektor finansowy Mirosław Boda. Ten ostatni znalazł sobie już pracę jako wiceprezes ING Banku Śląskiego. Sobieraja wiąże natomiast do lipca umowa z BPH o zakazie podjęcia pracy u konkurencji (czyli w innym banku). Z naszych informacji wynika, że dostał on już kilka propozycji z innych branż, w tym z zagranicy. Były wiceprezes chce jednak wrócić do bankowości, z tym że, według jego słów, "nie będzie to raczej ani BPH, ani Pekao". Nieoficjalnie mówi się, że w swoich szeregach chętnie widziałoby go Millennium, które w ostatnich dniach przejęło już kluczową grupę specjalistów BPH odpowiedzialnych za bankowość transakcyjną.
Pracy wciąż szuka Mariusz Grendowicz, który pod koniec roku zrezygnował z kierowania pionem korporacyjnym BPH. - To świetny fachowiec i nie sposób nie docenić tego, co zrobił w BPH (bank był drugim najczęściej wybieranym przez przedsiębiorstwa, według niedawnych badań GfK Polonia - przyp. red.), ale mamy już własny dobry zespół do obsługi przedsiębiorstw - usłyszeliśmy w jednym z dużych banków. Co ciekawe, gdy pytaliśmy o byłego wiceprezesa BPH, podobne opinie usłyszeliśmy i w innych instytucjach. M. Grendowicz nie dostał też propozycji przejścia do Pekao. Z informacji "Parkietu" wynika natomiast, że takie oferty otrzymali od Włochów z UniCredit (większościowych udziałowców zarówno BPH, jak i Pekao) jego byli koledzy z zarządu BPH - Katarzyna Niezgoda (odpowiada za pion kadr) oraz Mirosław Boniecki (szef skarbu). Oboje je przyjęli i w tym roku przeniosą się z ulicy Towarowej w Warszawie (siedziba BPH) do nieodległego budynku przy ulicy Grzybowskiej, gdzie mieści się siedziba Pekao.