Lubelski Węgiel Bogdanka zarobił w ubiegłym roku więcej, niż pierwotnie planował. Zgodnie z prognozą, spółka z Łęcznej zamierzała wykazać około 80 mln zł zysku netto (w 2005 r. było 72 mln zł). - Oficjalne wyniki będą znane w połowie lutego. Po dziesięciu miesiącach 2006 roku kopalnia zarobiła na czysto 96 mln zysku netto. Końcówka roku na pewno nie "popsuła" korzystnych wyników - mówi Mirosław Taras, rzecznik prasowy Bogdanki.

Zarząd kopalni nie przedstawił dotychczas planów finansowych na bieżący rok. - Chcielibyśmy zwiększyć wydobycie węgla kamiennego do 5,3 mln ton (Bogdanka wydobywa rocznie około 5 mln ton tego surowca - przyp. red.). Podawanie innych parametrów finansowych w związku z rządowym programem konsolidacji jest utrudnione - dodaje M. Taras.

Przypomnijmy, że Bogdanka ma być częścią Grupy Centrum wraz z Elektrownią Kozienice i dystrybutorem energii elektrycznej - poznańską Eneą. - Nasze zdanie w sprawie konsolidacji nie zmieniło się. Uważamy, że spółka poradzi sobie znacznie lepiej jako niezależny podmiot - tłumaczy rzecznik. Jego zdaniem, fakt, że mimo gotowych ustaleń, program konsolidacji nie został wprowadzony w życie, może świadczyć o słuszności postulatów załogi. Ta obawia się o wstrzymanie inwestycji w kopalni i uważa, że może dojść do transferu wypracowywanych zysków. Dlatego pracownicy Lubelskiego Węgla Bogdanka liczą na zmianę decyzji resortu skarbu.

Średnioterminowe plany inwestycyjne kopalni uwzględniają głównie nakłady na tzw. Pole Stefanów. - Dzięki temu do 2010 r. zamierzamy podwoić produkcję do 10 mln ton węgla rocznie - zapewnia M. Taras. Bogdanka dostarcza węgiel m.in. do elektrowni: Kozienice, Połaniec, Ostrołęka. Kopalnia zatrudnia blisko 3300 osób.