Akcjonariusze legnickiej firmy zaakceptowali propozycje zarządu, dotyczące emisji nowych papierów - zarówno właścicielskich, jak i dłużnych.

Gant Development (taką nową nazwę giełdowej spółki przyjęło wczorajsze NWZA) zamierza wyemitować obligacje w ramach pięcioletniego programu, których łączna wartość może sięgnąć 100 mln zł. Nominał jednego papieru wyniesie co najmniej 10 tys. zł. Obligacje nie będą notowane na giełdzie.

Co innego akcje. Spółka zamierza wyemitować w ramach oferty publicznej ponad 1,91 mln walorów, które zaoferuje inwestorom instytucjonalnym. - Jeszcze w styczniu złożymy prospekt emisyjny do Komisji Nadzoru Finansowego - zapowiada Dariusz Małaszkiewicz, prezes spółki. Ze sprzedaży tych papierów spółka może pozyskać kilkadziesiąt mln zł. Jeszcze trzy miesiące temu rynkowa wartość takiego pakietu wynosiła około 30 mln zł. Teraz jest o ponad 100 mln zł wyższa (wczoraj za jeden papier Ganta płacono na giełdzie 73,55 zł).

NWZA zgodziło się również na emisję 800 tys. akcji, kierowaną do menedżerów firmy. Papiery te będą mogli objąć z dużym dyskontem w odniesieniu do ich wartości rynkowej (cenę emisyjną ustali rada nadzorcza). Analitycy zwracali uwagę, że wielkość opcji menedżerskiej jest znacząca (ponad 8 proc. obecnego kapitału) oraz wyższa niż obowiązujące "standardy" w tym zakresie. D. Małaszkiewicz wskazuje natomiast, że podstawowe wynagrodzenie zarządu Ganta jest nieporównywalnie niższe niż w innych firmach giełdowych, a "tanie" akcje są premią za realizowane prognozy i motywacją do dalszej pracy. Przypomina, że tymi walorami będzie można handlować na GPW dopiero od 2010 r.

Akcjonariusze przesunęli na 30 stycznia podjęcie decyzji o emisji 376 tys. akcji po 40 zł, które mają trafić do właścicieli firmy Blockpol II. Gant w zamian otrzyma udziały tego przedsiębiorstwa. Powodem przerwy w obradach jest brak opinii biegłego sądowego, dotyczącej wyceny aportu.