Czeski koncern energetyczny CEZ, którego akcje są notowane na giełdach w Pradze i w Warszawie, zamierza postawić nową elektrownię wiatrową o wartości 2,5 mld koron, czyli ok. 350 mln zł - podała agencja prasowa CTK. Inwestycja miałaby powstać w Dukovanach, nieopodal jednej z dwóch czeskich elektrowni atomowych należących do CEZ-u. Farma składałaby się z zespołu 40 wiatraków, a jej łączna moc produkcyjna miałaby sięgać 80 megawatogodzin (po 2 MWh z każdego wiatraka). Budowa zakładu miałaby się rozpocząć pod koniec przyszłego rok lub - najpóźniej - na początku 2009 r. Koszt postawienia każdego z wiatraków, które będą mieć po 150 metrów wysokości, zamknąłby się - według szacunków CEZ-u - kwotą od 60 do 65 mln koron (8,4-9 mln zł).

- Plany budowy farmy wiatraków wynikają po prostu z konieczności spełnienia unijnych norm - komentuje Robert Keller, analityk z praskiego biura maklerskiego Patria Finance. - Do 2010 r. tzw. odnawialne źródła emergii mają dawać co najmniej 8 proc. produkcji. Tymczasem obecnie w ogólnej produkcji CEZ-u generują zaledwie ok. 4 proc. - przypomina specjalista. Według niego, mimo ambitnych planów związanych z budową farmy, energetyka wiatrowa jest i nadal pozostanie dla CEZ-u marginalna. Przyszłość czeskiego koncernu należeć będzie do elektrowni węglowych oraz jądrowych, które łącznie wytwarzają teraz ok. 95 proc. produkcji spółki. - Informację uważam za neutralną dla koncernu - konkluduje R. Keller.

Wczoraj na giełdzie w Pradze akcje CEZ-u potaniały o 2,3 proc., do 892 koron, a w Warszawie kurs spadł o 2,1 proc., do 124,8 zł.

Dodajmy jeszcze, że plany postawienia farmy wiatraków w Dukovanach nie wszystkim się podobają. Wśród przeciwników projektu jest m.in. Vítezslav Jonas, obecnie senator z ramienia rządzącej partii ODS, a poprzednio były starosta Dukovan. - Zrobię wszystko, żeby farma wiatraków tu nie powstała - powiedział dziennikowi "Mlada Fronty Dnes". V. Janos dodaje jednocześnie, że woli wesprzeć projekt rozdudowy elektrowni jądrowej.

CEZ zawarł kontrakt na sprzedaż energii elektrycznej do zakładów koncernu Kraft Food w pięciu krajach regionu. Od początku stycznia realizuje już dostawy w Czechach, Słowacji, Bułgarii i Rumunii, a od marca będzie także w Polsce.