Reklama

Polska gospodarka już na "piątkę"

Agencja ratingowa Fitch podniosła ocenę polskiego zadłużenia. Dla budżetu oznacza to oszczędności przy emisji obligacji

Publikacja: 19.01.2007 07:49

Długoterminowy rating Polski w walucie zagranicznej podawany przez agencję Fitch po raz pierwszy osiągnął poziom "A minus". Taka ocena oznacza, że Polska dołączyła do grona krajów o niskim ryzyku kredytowym. Rating na poziomie "A" dla większości instytucji pożyczających pieniądze jest bowiem wskazówką, że nie powinno być problemu ze spłatą długu. Do tej pory Fitch oceniał Polskę na "BBB+". Rynki odczytywały to jako jedynie "wystarczającą" zdolność do regulowania zobowiązań.

Dobre wyniki gospodarki

Skąd taka zmiana optyki? - Podwyższenie ratingu odzwierciedla dobre wyniki makroekonomiczne kraju, redukcję zewnętrznego ryzyka finansowego oraz pewną poprawę wyników budżetowych, mimo występującej politycznej niepewności - stwierdził David Heslam, dyrektor w Dziale Europejskich Rynków Wschodzących Fitch Ratings. Agencja doceniła, że deficyt budżetu w 2006 r. okazał się o ponad 5 mld zł mniejszy, niż zaplanowane wcześniej 30,55 mld zł, a dług publiczny wciąż oscyluje poniżej 50 proc. PKB. Fitch w komunikacie wskazał także na wysoki wzrost gospodarczy (5,7 proc. w 2006 r., z dobrymi prognozami na lata następne). Agencja zwraca uwagę także na rosnący wolumen bezpośrednich inwestycji zagranicznych oraz niski w porównaniu z wieloma krajami regionu deficyt obrotów bieżących. Analitycy Fitch przyznali, że rząd PiS okazał się "zaskakująco konserwatywny i przewidywalny, jeżeli chodzi o finanse publiczne".

Co na to inne agencje?

Zmiana ratingu przez Fitch może być zwiastunem podobnych decyzji innych agencji. Na taki rozwój sytuacji ma nadzieję Ministerstwo Finansów. Moody?s, który jako pierwszy ocenił Polskę na "A", nie wykluczył podniesienia ratingu o jedno "oczko" wyżej. - Przyjrzymy się wiarygodności waszego kraju w najbliższym czasie - stwierdził Jonathan Schiffer, analityk Moody?s. Z większą rezerwą wypowiadali się o Polsce przedstawiciele Standard and Poor?s. (S&P utrzymuje rating BBB+).

Reklama
Reklama

- Najpierw musimy zmienić perspektywę ratingu, która dla Polski obecnie jest stabilna, na pozytywną. Poza tym wciąż oceniamy, że rząd nie podejmuje dostatecznych wysiłków, by poprawić sytuację finansów publicznych i zmniejszyć zadłużenie - powiedział nam Moritz Kraemer, analityk agencji.

Tańszy dług i mocniejszy złoty

Podwyższenie ratingu od razu wywołało pozytywną reakcję inwestorów - zaraz po informacji złoty zwyżkował o 0,4 proc. w stosunku do euro, a rentowność obligacji rządowych spadła o około 5 pkt bazowych. Giełda Papierów Wartościowych zanotowała rekordowy poziom indeksu WIG20, ale trudno jednak to wiązać bezpośrednio z ratingiem. Ekonomiści przyznają, że wyższa ocena zmniejszy koszty zadłużenia, z rezerwą wypowiadają się jednak o perspektywach na trwałą aprecjację złotego. - Trzeba pamiętać, że sytuacja polityczna w Polsce nie jest dobra i raczej nie zalecałbym kupowania złotego pod wpływem wiadomości o ratingu - mówi Lars Christensen, ekonomista Danske Banku. - W dłuższym horyzoncie nastroje rynkowe będą determinowane rzeczywistymi trendami w gospodarce - dodaje Urban Górski, ekonomista Banku Millennium.

Reuters

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama