Długoterminowy rating Polski w walucie zagranicznej podawany przez agencję Fitch po raz pierwszy osiągnął poziom "A minus". Taka ocena oznacza, że Polska dołączyła do grona krajów o niskim ryzyku kredytowym. Rating na poziomie "A" dla większości instytucji pożyczających pieniądze jest bowiem wskazówką, że nie powinno być problemu ze spłatą długu. Do tej pory Fitch oceniał Polskę na "BBB+". Rynki odczytywały to jako jedynie "wystarczającą" zdolność do regulowania zobowiązań.
Dobre wyniki gospodarki
Skąd taka zmiana optyki? - Podwyższenie ratingu odzwierciedla dobre wyniki makroekonomiczne kraju, redukcję zewnętrznego ryzyka finansowego oraz pewną poprawę wyników budżetowych, mimo występującej politycznej niepewności - stwierdził David Heslam, dyrektor w Dziale Europejskich Rynków Wschodzących Fitch Ratings. Agencja doceniła, że deficyt budżetu w 2006 r. okazał się o ponad 5 mld zł mniejszy, niż zaplanowane wcześniej 30,55 mld zł, a dług publiczny wciąż oscyluje poniżej 50 proc. PKB. Fitch w komunikacie wskazał także na wysoki wzrost gospodarczy (5,7 proc. w 2006 r., z dobrymi prognozami na lata następne). Agencja zwraca uwagę także na rosnący wolumen bezpośrednich inwestycji zagranicznych oraz niski w porównaniu z wieloma krajami regionu deficyt obrotów bieżących. Analitycy Fitch przyznali, że rząd PiS okazał się "zaskakująco konserwatywny i przewidywalny, jeżeli chodzi o finanse publiczne".
Co na to inne agencje?
Zmiana ratingu przez Fitch może być zwiastunem podobnych decyzji innych agencji. Na taki rozwój sytuacji ma nadzieję Ministerstwo Finansów. Moody?s, który jako pierwszy ocenił Polskę na "A", nie wykluczył podniesienia ratingu o jedno "oczko" wyżej. - Przyjrzymy się wiarygodności waszego kraju w najbliższym czasie - stwierdził Jonathan Schiffer, analityk Moody?s. Z większą rezerwą wypowiadali się o Polsce przedstawiciele Standard and Poor?s. (S&P utrzymuje rating BBB+).