Czeski koncern energetyczny CEZ zdołał już przywrócić dostawy elektryczności do wszystkich odbiorców, którzy w wyniku zeszłotygodniowych wichur zostali odcięci od prądu - poinformował wczoraj rzecznik prasowy spółki Ladislav Kriz. Dodał, że według wstępnych szacunków straty w sieci energetycznej, jakie spowodował wiatr, sięgnęły 100 mln koron (prawie 13,9 mln zł). Na skutek kłopotów technicznych z siecią dystrybucyjną, na jakiś czas obniżono także poziom produkcji w pierwszym bloku elektrowni atomowej w Temelinie. Po kilku godzinach wszystko wróciło jednak do normy.
Dodajmy, że na skutek zeszłotygodniowych wichur bez prądu było około miliona klientów giganta energetycznego. To - jak napisała czeska agencja prasowa CTK - liczba niespotykana w dotychczasowych działach CEZ-u.
Jak podkreśla Robert Keller, analityk z biura maklerskiego Patria Finance, 100 mln koron łącznej straty oznacza 0,17 korony na każdą akcję CEZ-u. - Takie szkody mogą obniżyć czysty zysk koncernu w tym roku o 0,3 proc. - dodaje.
Wczoraj CEZ podtrzymał, mimo wyjątkowo ciepłej końcówki roku, prognozę wyniku finansowego netto na 2006 r. na poziomie 28,5 mld koron (ok. 1,33 mld zł). Wyniki mamy poznać 22 lutego.
Futures na akcje