Reklama

Szybkie zmiany w Polfach

Publikacja: 23.01.2007 07:25

Jerzy Milewski, prezes Polskiego Holdingu Farmaceutycznego, uważa, że nieprawdą jest, iż rada nadzorcza trzykrotnie odrzuciła plan restrukturyzacji grupy. - Przedmiotem obrad rady nie był program restrukturyzacji spółki. Taki program dopiero będzie opracowywany. Nie było także wniosku o przyjęcie jakiegokolwiek planu działania holdingu - mówi Milewski. Potwierdza, że rada nadzorcza miała wyrazić opinię na temat najbliższych kroków prowadzących do opracowania strategii i ten zapis nie został przyjęty.

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu związki zawodowe działające w PHF wystosowały do ministra skarbu pismo, w którym domagają się dymisji prezesa Milewskiego. Jednym z argumentów związkowców było odrzucenie przez radę nadzorczą (kontrolowaną przez skarb państwa) planów restrukturyzacji holdingu, jakie przedstawił zarząd. Ministerstwo nie zamierza jednak odwoływać J. Milewskiego. Poparło jego dotychczasowe działania.

Jak tłumaczy J. Milewski, od października, kiedy został szefem PHF, rozpoczęło się "nastawianie zwrotnic" Polf (Warszawa, Tarchomin i Pabianice) - spółek zależnych holdingu - do strategii wytyczonej przez rząd. Ma ona polegać na m.in. zmianie formy organizacyjno-prawnej PHF z holdingu operacyjnego w koncern (chodzi m.in. o to, aby była jedna firma z jednym zarządem).

Ostatecznym celem rządu jest wykreowanie silnego polskiego podmiotu na rynku tanich leków. - Z perspektywy rynkowej Polfy funkcjonujące pojedynczo są za małe i zatraciły zdolność rozwoju - uważa J. Milewski. Dlatego, jego zdaniem, potrzebna jest dalsza konsolidacja. Jej warunkiem są odpowiednie zmiany w statutach Polf, przywracające radom nadzorczym Polf kompetencje zastrzeżone w chwili obecnej dla walnych zgromadzeń. Może się to stać w pod koniec lutego.

Zdaniem przedstawiciela związkowców Mirosława Miary, głównym celem zmian w statutach jest wymiana zarządów. W dokumencie przedstawianym radzie PHF zarząd pisał, że "współpraca ze spółkami zależnymi nie jest możliwa ze względu na formalno-prawną strukturę grupy (...). Dodatkowo strategią poszczególnych zarządów było podejmowanie działań przeciwko wszelkim próbom konsolidacji". Tymczasem podczas Komisji Trójstronnej tydzień temu prezesi Polf głośno mówili o potrzebie dalszego łączenia grupy.

Reklama
Reklama

Komentarz

Michał Chmielewski

"Spór głównie o personalia?"

Trudno się oprzeć wrażeniu, że obecny spór w Polskim Holdingu Farmaceutycznym staje się sporem o personalia.

Merytoryczne argumenty na razie padają rzadko. Prezes holdingu Jerzy Milewski na pierwszy plan wysuwa konieczność pozbycia się zarządów Polf, przekonując, że nie chcą one konsolidacji.

Tymczasem podczas posiedzenia Komisji Trójstronnej ds. przemysłu farmaceutycznego tydzień temu prezesi Polf głośno mówili o potrzebie dalszego łączenia w ramach grupy.

Reklama
Reklama

Z drugiej strony, nikt z załogi i kierownictwa spółek córek PHF nie ukrywa, że dalsza konsolidacja może postępować, ale gdy nastąpi zmiana na stanowisku szefa holdingu.

Skarb Państwa, który powinien stać się naturalnym arbitrem w tej sprawie, na razie nie pokazał, że chce podjąć dyskusję ze związkowcami.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama