Jerzy Milewski, prezes Polskiego Holdingu Farmaceutycznego, uważa, że nieprawdą jest, iż rada nadzorcza trzykrotnie odrzuciła plan restrukturyzacji grupy. - Przedmiotem obrad rady nie był program restrukturyzacji spółki. Taki program dopiero będzie opracowywany. Nie było także wniosku o przyjęcie jakiegokolwiek planu działania holdingu - mówi Milewski. Potwierdza, że rada nadzorcza miała wyrazić opinię na temat najbliższych kroków prowadzących do opracowania strategii i ten zapis nie został przyjęty.
Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu związki zawodowe działające w PHF wystosowały do ministra skarbu pismo, w którym domagają się dymisji prezesa Milewskiego. Jednym z argumentów związkowców było odrzucenie przez radę nadzorczą (kontrolowaną przez skarb państwa) planów restrukturyzacji holdingu, jakie przedstawił zarząd. Ministerstwo nie zamierza jednak odwoływać J. Milewskiego. Poparło jego dotychczasowe działania.
Jak tłumaczy J. Milewski, od października, kiedy został szefem PHF, rozpoczęło się "nastawianie zwrotnic" Polf (Warszawa, Tarchomin i Pabianice) - spółek zależnych holdingu - do strategii wytyczonej przez rząd. Ma ona polegać na m.in. zmianie formy organizacyjno-prawnej PHF z holdingu operacyjnego w koncern (chodzi m.in. o to, aby była jedna firma z jednym zarządem).
Ostatecznym celem rządu jest wykreowanie silnego polskiego podmiotu na rynku tanich leków. - Z perspektywy rynkowej Polfy funkcjonujące pojedynczo są za małe i zatraciły zdolność rozwoju - uważa J. Milewski. Dlatego, jego zdaniem, potrzebna jest dalsza konsolidacja. Jej warunkiem są odpowiednie zmiany w statutach Polf, przywracające radom nadzorczym Polf kompetencje zastrzeżone w chwili obecnej dla walnych zgromadzeń. Może się to stać w pod koniec lutego.
Zdaniem przedstawiciela związkowców Mirosława Miary, głównym celem zmian w statutach jest wymiana zarządów. W dokumencie przedstawianym radzie PHF zarząd pisał, że "współpraca ze spółkami zależnymi nie jest możliwa ze względu na formalno-prawną strukturę grupy (...). Dodatkowo strategią poszczególnych zarządów było podejmowanie działań przeciwko wszelkim próbom konsolidacji". Tymczasem podczas Komisji Trójstronnej tydzień temu prezesi Polf głośno mówili o potrzebie dalszego łączenia grupy.