Dystrybutor materiałów elektrotechnicznych zrealizował niemal w 100 proc. ubiegłoroczną prognozę przychodów ze sprzedaży. Wyniosły one 394,3 zł (wobec 395 mln zł planowanych). Na razie nie ma informacji o stopniu wykonania prognozy zysku netto (ma wynieść 28 mln zł).
- Jest jeszcze za wcześnie, by informować o wyniku finansowym. Podliczenie wszystkiego wymaga czasu. Mogę jednak powiedzieć, że ostatni raz TIM nie zrealizował prognozy wyników w 2002 roku - komentuje Krzysztof Folta, prezes TIM-u. Podkreśla, że spółka wypełniła plan przychodów mimo niekorzystnego dla przedsiębiorstw tego typu spadku cen miedzi.
W połowie lutego zarząd TIM-u ma podać prognozę finansową na ten rok. Jaka będzie? - Na pewno wyższa od ubiegłorocznej. Pytanie tylko o ile - mówi prezes Folta.
TIM chce nadal dynamicznie się rozwijać i w tym celu wybuduje dwa nowe centra dystrybucyjne. Na to przeznaczy pieniądze z tegorocznej emisji nieco ponad 3 mln akcji. Chce pozyskać z giełdy do 80 mln zł. Prawdopodobnie w lutym Komisja Nadzoru Finansowego zatwierdzi prospekt spółki. Zapisy na akcje mogłyby ruszyć pod koniec lutego. Jaka będzie cena emisyjna akcji? - Godziwa, zbliżona do rynkowej - mówi K. Folta.
We wtorek papiery dystrybutora materiałów elektrotechnicznych wyceniono na 21,85 zł za sztukę, po spadku notowań o 2,9 proc.