Reklama

Ostatnia prosta, czyli negocjacje

Polska rozpoczęła z Komisją Europejską ostateczne rozmowy o tym, jak wydamy ponad 67 mld euro z funduszy unijnych

Publikacja: 24.01.2007 07:46

Wczoraj Polska rozpoczęła z Komisją Europejską oficjalne negocjacje na temat planów wydania ponad 67 mld euro unijnej pomocy, która do nas trafi w latach 2007-2013. To jeden z ostatnich etapów tworzenia systemu wykorzystania tych pieniędzy. Akceptacja programów operacyjnych przez Brukselę umożliwi beneficjentom ubieganie się o dotacje. Zgodnie z zapowiedziami, fundusze mają być dostępne w drugiej połowie tego roku. Jednak jeśli negocjację przeciągną się, to beneficjenci będą czekać nawet do przyszłego roku.

Tak jak pisaliśmy w ubiegłym tygodniu, za negocjacje będzie odpowiadało Ministerstwo Rozwoju Regionalnego (a konkretnie wiceminister Jerzy Kwieciński). Rozmowy mają dotyczyć wszystkich programów operacyjnych oraz Narodowych Strategicznych Ram Odniesienia, czyli ogólnego planu wydawania unijnych funduszy w perspektywie finansowej 2007-2013. Prócz urzędników z MRR wezmą w nich udział przedstawiciele pozostałych resortów oraz samorządów wojewódzkich.

Wszystkie programy trafią

do Brukseli do końca lutego

Do tej pory rząd wysłał do Brukseli NSRO i cztery programy: Infrastruktura i Środowisko, Pomoc Techniczna, Kapitał Ludzki oraz Innowacyjna Gospodarka. Do przekazania pozostało jeszcze 16 regionalnych programów operacyjnych oraz programy: Rozwoju Polski Wschodniej i Europejskiej Współpracy Terytorialnej.

Reklama
Reklama

- Do końca lutego przekażemy Brukseli wszystkie dokumenty - zapowiada Grażyna Gęsicka, minister rozwoju regionalnego. Dodaje, że władze samorządowe intensywnie pracują nad przyjęciem ostatecznych wersji regionalnych programów operacyjnych. Czasu jest niewiele, bo zgodnie z prawem unijnym, Polska musi przekazać je do 6 marca.

Danuta Huebner, komisarz UE ds. polityki regionalnej, uważa, że NSRO może zostać przyjęte już w marcu. Jest to możliwe, ponieważ Bruksela już zaakceptowała go formalnie i teraz ocenia merytorycznie.

- Postaramy się zakończyć cały proces negocjacji w maju - podkreśla komisarz. Jeśli udałoby się dotrzymać tego terminu, to konkursy o dotację mogły wystartować już latem. D. Huebner zaznacza, że choć dopiero rozpoczęło się przekazywaniea programów, to ich treść nie jest zaskoczeniem dla Brukseli. Od roku ich kolejne wersje były konsultowane z KE.

Formalnie cztery miesiące

Komisja ma cztery miesiące na akceptacje programów. Jednak ten okres może wydłużyć się nawet do roku. Jeśli Bruksela zażąda dodatkowych informacji, "licznik" przestaje bić. Taka sytuacja już ma miejsce, bo Bruksela zwróciła się do Polski o przesłanie jej m.in. listy najważniejszych inwestycji w dwóch programach.

Nieoficjalnie wiadomo, że wynik polskich negocjacji (nasz kraj jest największym odbiorcą pomocy unijnej) będzie miał wpływ na kształt rozmów KE z pozostałymi państwami członkowskimi UE.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama