Trwa walka o przyszłość polskich stoczni. Chodzi o zakłady w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie. Do 15 stycznia Rada Ministrów miała zatwierdzić harmonogram ich prywatyzacji. Jednak dokument dopiero wczoraj został zatwierdzony w trybie obiegowym przez Radę Ministrów. Z nieoficjalnych informacji, do których dotarł "Parkiet", wynika, że żaden z resortów nie zgłosił uwag do brzmienia dokumentu. Jakie są rządowe plany wobec stoczni?
Inwestorzy potrzebni już
Do połowy bieżącego roku trzeba znaleźć firmy z branży, które staną się udziałowcami w Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecińskiej "Nowa". Rok później powinna zostać spry- watyzowana Stocznia Gdańsk. Terminy są napięte ze względu na Unię Europejską. Komisja Europejska wydała niedawno decyzję, że polskie stocznie nie będą musiały zwracać pomocy publicznej udzielonej im przez państwo po naszym wejściu do UE, jeśli jak najszybciej wejdą do nich prywatni inwestorzy. Kwota, którą od maja 2004 r. otrzymały zakłady w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie może sięgać nawet 3 mld zł. Stocznie są w tak słabej sytuacji finansowej, że decyzja KE o zwrocie pomocy publicznej oznaczałaby dla nich upadłość.
Rozmowy się nie kleją
Ofertę wejścia do stoczni w Szczecinie przedstawił Złomrex. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że spółka zaproponowała podwyższenie kapitału SSN o 20 mln zł (w tej chwili wynosi on około 350 milionów złotych).