La Tribune
23 stycznia 2007
Posiadanie firmy poprawia samopoczucie
1,8 miliona Francuzów jest gotowych założyć firmę - wynika
z sondażu IFOP przeprowadzonego na zlecenie Izby Handlowo-
La Tribune
23 stycznia 2007
Posiadanie firmy poprawia samopoczucie
1,8 miliona Francuzów jest gotowych założyć firmę - wynika
z sondażu IFOP przeprowadzonego na zlecenie Izby Handlowo-
-Przemysłowej (CCI) i organizacji Salon Przedsiębiorców. Takie
zamiary zadeklarowało 47 proc. ankietowanych poniżej 24. roku
życia. W środowiskach związanych z rolnictwem firmę chciałoby mieć 27 proc. Co do motywów - aż 87 proc. deklaruje, że posiadanie przedsiębiorstwa stworzyłoby większe możliwości rozwoju osobistego i zawodowego. Wśród osób zaliczanych do kategorii urzędników i robotników ten odsetek wynosi 93 proc. Świadczy to o dużym
poziomie niezadowolenia z obecnej pracy. 79 proc. ankietowanych uważa, że posiadanie firmy jest formą awansu społecznego.
Die Welt
24 stycznia 2007
Internet kusi inwestorów - znowu
Amerykańskie instytucje finansowe wyłożyły w ubiegłym roku
25,5 miliarda dolarów na projekty wysokiego ryzyka. To wzrost
o 12 proc. w porównaniu z 2005 r. Największa część tej sumy trafiła do spółek internetowych, które dopiero rozpoczynają działalność. Sporo kapitału pozyskały również firmy biotechnologiczne
i powiązane z alternatywnymi źródłami energii. W 2001 r., kiedy
pękła spekulacyjna bańka internetowa, projekty wysokiego ryzyka przyciągnęły aż 40,7 mld USD. Wtedy na nowe przedsięwzięcia firm działających głównie w branży internetowej poszło 10,2 miliarda
USD - o niemal 4 mld więcej niż w 2006 r. Chociaż skłonność
Amerykanów do ryzyka rośnie, to nie jest to proces gwałtowny,
co było charakterystyczne dla przełomu wieków. Wystarczy przypomnieć, że w latach 1999-2001 co kwartał projekty wysokiego ryzyka średnio przyciągały 16,7 mld USD - trzy razy więcej niż obecnie.
The Wall Street Journal
24 stycznia 2007
Łatwa kasa i mądrość Zaleskiego
Szukanie okazji do zarobienia łatwych pieniędzy nie musi być strategią inwestycyjną gwarantującą sukces. Ale nie jest też złą strategią - szczególnie gdy chodzi równocześnie o rozsądną inwestycję.
Prawdopodobnie tak właśnie należy postrzegać ulokowanie przez
Romaina Zaleskiego 2,5 mld euro w akcjach włoskiego banku Intesa Sanpaolo. Zaleski kilkakrotnie dobrze zarobił, obstawiając dużo
i mądrze. Na przykład w zeszłym roku wzbogacił się w kilka miesięcy o ponad 400 mln euro dzięki arbitrażowi przy wojnie o przejęcie Mittala z Arcelorem. Urodzony w Polsce inwestor już miał papiery Intesy. Po przejęciu akcji od Credit Agricole będzie mieć 6-proc. pakiet, wart około 4 mld euro. Nawet jak na standardy Zaleskiego to spory kąsek. Kluczowym argumentem za zakupem akcji Intesy jest przekonanie, że bank ma spory potencjał restrukturyzacyjny po fuzji z Sanpaolo. Możliwa jest eliminacja nakładających się części działalności albo
też lepsze zarządzanie biznesem wniesionym przez Sanpaolo.
Globalna roczna produkcja srebra od lat waha się w przedziale od 800 do 900 milionów uncji – czasami nieco więce...
Bezpieczeństwo żywnościowe, technologie jutra i kierunki dla handlu. Branża spożywcza i rynek z konsumentami w c...
- Nie zakładamy już stabilizacji długu w średnim terminie, przy braku dodatkowych działań konsolidacyjnych. Prog...
Cele polityki energetycznej nakreślone są na wiele lat w przód, ale ich realizacja trwa już od długiego czasu. Z...
– Naszym celem jest większa kontrola i lepsza ochrona graczy – mówi Jari Vähänen, przewodniczący Fińskiego Stowa...
Udało nam się zmienić domenę .pl z jednej z najniebezpieczniejszych, w których jest najwięcej stron scamowych, w...