"Rynek ostatnio był mocno rozchwiany. Widać dużą nerwowość. Dzisiaj WIG20 bardzo mocno stracił po 15.30, czyli po otwarciu giełd w Stanach Zjednoczonych - nastąpiła wtedy gwałtowna wyprzedaż. Ale jedna sesja nie przesądza jeszcze, że jest to początek większych spadków" - powiedział Artur Pisarzowski, makler DM BZ WBK.
"Spadki muszą być potwierdzone na jutrzejszej sesji. Gdyby indeks przebił jutro w dół poziom 3.340 pkt może to oznaczać mocniejsze spadki" - dodał.
W ocenie Pisarzowskiego taki spadkowy scenariusz na piątkowej sesji jest bardziej prawdopodobny od wzrostowego.
Na zamknięciu w czwartek WIG20 spadł o 0,77% do 3.425,08 pkt. Natomiast WIG stracił 0,46% i wyniósł na koniec sesji 53.433,50 pkt. MIDWIG zyskał 0,54% i wyniósł na zamknięciu 4.120,59 pkt. Obroty na rynku akcji wyniosły 1,75 mld zł.
Wśród blue-chipów drugi dzień z rzędu mocno spadły notowania Biotonu (o 3,4%) oraz TVN-u (spadek o 5,6%). (ISB)