Rada nadzorcza PKO BP jest już po dwóch dniach spotkań z kandydatami do zarządu. Rozmowy z chętnymi do pracy w kierownictwie banku będą prowadzone jeszcze dziś. Potem radzie zostanie już tylko wybór najlepszego z kandydatów na prezesa oraz dwóch osób, na które czekają stanowiska wiceprezesów.
- Rada nadzorcza zamierza dokonać wyboru prezesa i dwóch wiceprezesów do końca stycznia - powiedział Marek Kłuciński, rzecznik banku.
W środę rada "przesłuchiwała" kandydatów na szefa banku. Wiadomo, że rozmowy odbyły się z dziewięcioma osobami. Znane są dwa nazwiska: byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza, a także Andrzeja Topińskiego, który był szefem zarządu PKO BP w drugiej połowie lat 90. Każdemu z kandydatów rada poświęciła około godziny.
Wczorajsze i dzisiejsze rozmowy z kandydatami na wiceprezesów były krótsze. Powód jest prosty: na to stanowisko zgłosiło się 40 osób. Wśród nich są osoby, które pracują już w centrali banku. Stanowisko wiceprezesa mogą "wygrać" również ci, którzy początkowo starali się o prezesurę.
Konkurs na stanowiska w zarządzie PKO BP został rozpisany przez radę nadzorczą na początku stycznia. Największy polski bank formalnie nie ma prezesa od końca września ub.r., kiedy ze stanowiska odszedł Andrzej Podsiadło. Rada nadzorcza przeprowadziła już jeden konkurs na szefa banku, ale zwycięzca - Andrzej Klesyk z The Boston Consulting Group - nie zdecydował się na to, by zasiąść w fotelu prezesa.