Warszawska spółka, zajmująca się outsourcingiem sprzedaży, podpisała umowę z P4, operatorem telefonii komórkowej. Wartości kontraktu nie ujawniono. - Może znacząco przekroczyć dziesięć procent kapitałów własnych naszej spółki, które teraz wynoszą 15,6 mln zł - mówi Wojciech Bieńkowski, prezes Arterii.
Rynek bardzo pozytywnie zareagował na komunikat o umowie. W trakcie czwartkowej sesji kurs akcji Arterii rósł o prawie 18 proc. Na zamknięciu sesji za walory warszawskiej spółki płacono po 26,51 zł, po wzroście notowań o 13,8 proc.
Zgodnie z umową, firma giełdowa będzie sprzedawała sprzęt i akcesoria operatora telekomunikacyjnego oraz obsługiwała jego klientów. W tym celu otworzy sieć kilkudziesięciu punktów do sprzedaży usług P4. - To będą mobilne placówki, zlokalizowane w jednej z największych sieci sprzedającej sprzęt RTV i AGD - mówi prezes Arterii. Dodaje, że w każdym z punktów zatrudnione będą cztery osoby.
Firma P4 w ubiegłym roku uzyskała koncesję na świadczenie usług telefonii komórkowej w Polsce. Arteria jest pierwszym podmiotem, który zawarł umowę o sprzedaż sprzętu oraz usług operatora. Rozpoczęcie współpracy zaplanowano na koniec I kwartału tego roku. - Dopiero po około dwóch miesiącach od momentu rozpoczęcia świadczenia usług dla P4 będziemy w stanie powiedzieć, jak ten biznes idzie - mówi Bieńkowski. Dlatego na razie spółka wstrzymuje się z podnoszeniem prognoz na ten rok (zarząd planuje, że Arteria zarobi na czysto 3,04 mln zł, przy obrotach wynoszących 18,3 mln zł).
- Plany na 2007 rok nie uwzględniały tego kontraktu. Tak jak zapowiadaliśmy, prognozy są konserwatywne. Prawdopodobnie wynik będzie lepszy od oczekiwanego. Teraz jednak jest za wcześnie, by podawać, o ile - mówi W. Bieńkowski. Dodaje, że to nie koniec kontraktów.