Zarządy Polf: Warszawa, Tarchomin i Pabianice oraz działające w tych spółkach związki zawodowe, chcą opracować własny plan konsolidacji przedsiębiorstw - dowiedział się "Parkiet". Ma być alternatywą dla pomysłów rządowych, które realizuje Polski Holding Farmaceutyczny - powołany w 2004 r. właśnie w celu połączenia państwowych producentów leków. PHF kontroluje po 80 proc. akcji każdej z Polf.
- Ponieważ przez kilka lat nie zrobiono nic w sprawie konsolidacji i uporządkowania spraw w grupie, chcemy wyjść z oddolną inicjatywą - mówi Mirosław Miara, przedstawiciel związkowców w radzie nadzorczej PHF. Od niego dowiadujemy się, że pracownicy zwrócili się do zarządów Polf o opracowanie strategii połączenia. Wstępne założenia miałyby być gotowe za około dwa miesiące. - Rozmowy między związkami i zarządami firm wchodzących w skład holdingu trwają od dawna - dodaje M. Miara.
Jak twierdzi, do tej pory były rozważane co najmniej dwie koncepcje. Jedna zakłada fuzję: jedna z Polf przejęłaby dwie pozostałe. Prawdopodobnie jednostką konsolidującą byłaby Polfa Warszawa. Druga koncepcja mówi o pozostawieniu PHF jako spółki matki, która miałaby zająć się sprawami administracyjnymi i marketingowymi, np. pilnowałaby rejestracji nowych leków czy lobbowała za umieszczeniem ich na listach refundacyjnych. To koncepcja zgodna z planem rządowym. Związkowcy domagają się jednak odwołania obecnego prezesa PHF, Jerzego Milewskiego.
Jeżeli do tego nie dojdzie, 9 lutego planują manifestację przed Ministerstwem Skarbu, a nawet akcje protestacyjne w zakładach. W tym tygodniu o problemach PHF rozmawiał z prezydentem i premierem przewodniczący NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek. Na czwartek za tydzień zaplanowano spotkanie związkowców z PHF z przedstawicielem Lecha Kaczyńskiego. - Liczymy, że prezydent stanie po naszej stronie, bo próby komunikowania się z MSP nie przyniosły rezultatów - mówi M. Miara. Związkowcy spodziewają się też, że uniemożliwią J. Milewskiemu odwołanie prezesów Polf. Chce to zrobić podczas WZA spółek po 20 lutego.