Reklama

Chińska lokomotywa wciąż nie może przyhamować

Chińska gospodarka rozwijała się w zeszłym roku w tempie 10,7 proc., najszybciej od 11 lat. Taka dynamika ma się utrzymać, co dla świata oznacza między innymi wysokie ceny surowców

Publikacja: 26.01.2007 08:34

Wostatnim kwartale PKB Chin wzrósł o 10,4 proc. Tak zawrotne tempo powoduje przyspieszenie inflacji.

W grudniu ceny konsumpcyjne wzrosły o 2,8 proc., najbardziej od ponad dwóch lat. Przyspieszona inflacja może zmusić chińskie władze do ograniczania akcji kredytowej w celu schłodzenia inwestycji. Na początku stycznia bank centralny, już po raz czwarty w ciągu siedmiu miesięcy, nakazał bankom komercyjnym zwiększenie rezerw. W rezultacie inwestycje w środki trwałe wzrosły w ub. r. o 24,5 proc., w porównaniu z 27,2 proc. w 2005 r.

Zadowoleni dostawcy

dóbr inwestycyjnych

Wzrost jest zatem nieco wolniejszy, ale wystarczająco szybki, żeby z optymizmem przyjmowali go partnerzy handlowi Chin.

Reklama
Reklama

Dla polskiego Kopeksu jest oczywiste, że może to mieć tylko pozytywny wpływ na przyszłe kontrakty. Szybki wzrost gospodarczy w Chinach to przede wszystkim inwestycje, a właśnie w tym segmencie działa Kopex. Rzeczniczka prasowa spółki Justyna Banek zwróciła uwagę, że już sam początek tego roku był bardzo udany. Na początku stycznia Kopex sprzedał jednej z chińskich kopalń sprzęt wydobywczy za ponad 33 miliony dolarów.

Nadwyżka handlowa

ułatwia import surowców

Wszelkie administracyjne poczynania, mające na celu osłabienie koniunktury, nie będą w Chinach skuteczne, dopóki z roku na rok będzie rosła ich nadwyżka handlowa. W ub. r. przekroczyła 177,5 miliarda dolarów. Oznacza to olbrzymią podaż pieniądza i tym samym łatwość finansowania inwestycji.

Na rynku wewnętrznym skutkuje to olbrzymią dysproporcją między konsumpcją i inwestycjami, a na rynku światowym silną presją na ceny surowców przemysłowych. Szef firmy Anglo American, drugiej na świecie spółki kopalnianej, powiedział wczoraj w Davos, że popyt na surowce w Chinach i Indiach nadal będzie szybko rósł, dopóki będzie rozwijała się gospodarka amerykańska. Miedź na londyńskiej giełdzie zdrożała wczoraj o ponad 1,5 proc. na wieść o rozmiarach wzrostu chińskiej gospodarki.

Taka prawidłowość jest oczywista również dla KGHM. Rzeczniczka prasowa spółki Alina Urban potwierdza, że chińskie przyspieszenie ma wpływ na wzrost cen miedzi, bo zapasy tego metalu wciąż są stosunkowo niewielkie.

Reklama
Reklama

W konsumpcji nadzieja

Nadwyżkę handlową, powodującą inwestycyjny boom, Chiny mogą zmniejszyć na dwa sposoby. Poprzez ograniczanie eksportu i stymulowanie importu, a najlepiej w obu tych kierunkach jednocześnie. Walutę może wzmocnić podniesienie stóp procentowych, których bank centralny nie zmieniał od sierpnia zeszłego roku.

Chiński eksport w 2006 r. wzrósł o 27 proc., a jest on tani dlatego, że niskie są koszty pracy i słaby kurs juana. Radykalnego umocnienia waluty władze boją się, bo może to zwiększyć bezrobocie w kraju zamieszkałym przez jedną piątą ludzkości. Rewaluacji domagają się jednak najwięksi partnerzy handlowi Chin, przede wszystkim Stany Zjednoczone. I stopniowo kurs juana umacnia się. Wczoraj wzrósł o 0,05 proc., a od zrezygnowania z powiązania z dolarem o 6,4 proc.

Rząd stara się zwiększać konsumpcję. Obniżono podatki dochodowe, podniesiono minimalną płacę. W grudniu sprzedaż detaliczna wzrosła o 14,6 proc., a w całym zeszłym roku o 13,7 proc. Dynamika wzrostu inwestycji wciąż jest jednak dwukrotnie wyższa. Ale też coraz częstsze są ostrzeżenia przed budowaniem niepotrzebnych fabryk.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama