Choć do zakończenia drugiego wezwania Ansella na akcje Unimilu pozostał jeszcze tydzień (trwa do 2 lutego), wszystko wskazuje ma to, że tym razem zakończy się ono sukcesem. Według informacji przekazanych przez Wernera Heintza, wiceprezesa Ansella, spółka zebrała już wystarczająco dużo zapisów na sprzedaż walorów i deklaracji sprzedaży od akcjonariuszy polskiego producenta prezerwatyw, by być pewną, że zdobędzie założone 75 proc. udziałów. Potwierdził też nasze wcześniejsze informacje, że 10-proc. pakiet zamierza sprzedać Daria Duda. Jego zdaniem, swoje walory zamierzają też sprzedać inwestorzy finansowi.
Australijska firma, a dokładnie jej europejska filia Ansell Healthcare Europe, oferuje 5,9 zł za papier Unimilu. Za 100 proc. akcji zapłaciłaby więc 121,6 mln zł. - Naszym celem jest przejęcie co najmniej trzech czwartych kapitału zakładowego spółki, wezwanie dojdzie do skutku tylko pod tym warunkiem - mówi W. Heintz. Stwierdził, że celem Ansella nie jest koniecznie wycofanie Unimilu z giełdy, choć jeżeli będzie miał taką możliwość - np. przejmie ponad 80 proc. akcji - to z niej skorzysta.
Po co Ansellowi Unimil?
Przede wszystkim dzięki temu przejęciu Australijczycy mogą pojawić się na dwóch dużych rynkach (jeżeli chodzi o sprzedaż prezerwatyw), na których do tej pory nie byli obecni: w Polsce i w Niemczech. W kraju Unimil na 48 proc. udziałów w sprzedaży i jest bezwzględnym liderem. U naszych zachodnich sąsiadów kontroluje ok. 7 proc. rynku i zajmuje czwartą pozycję. - Chcemy i jesteśmy w stanie przyspieszyć ekspansję Unimilu w Niemczech - twierdzi W. Heintz. Poza tym ważne dla australijskiego potentata (jest drugim producentem prezerwatyw na świecie) jest zdobycie przyczółku, z którego mógłby rozszerzać swoją działalność na wschodnią Europę. Jego produkty (pod marką Life Style) są już obecne w Rosji i krajach bałtyckich. - Liczymy też, że po przejęciu Unimilu uzyskamy dostęp do znakomitych kadr - dodaje Heintz.
Jeżeli przejęcie się powiedzie, to Ansell może wejść do Polski z produkcją innych wyrobów. Na razie sprzedaje np. rękawice medyczne, ochronne do pracy czy gospodarcze, ale głównie przez pośredników.