Na rynku walutowym panuje duża nerwowość. Wzrost kursu EUR/PLN powyżej poziomu 3,91 wygenerował w czasie czwartkowej sesji amerykańskiej masowe transakcje ucinające straty i dalszą wyprzedaż złotego do poziomu 3,9550 zł za euro. W piątek EUR/PLN zaczął dzień na poziomie 3,9420 i był to najwyższy poziom. Sprzedających naszą walutę przy tych poziomach było niewielu i dalsza część sesji upłynęła na odrabianiu strat. Dopiero włączenie się do gry inwestorów za oceanem doprowadziło do ponownego wzrostu zmienności. Na marginesie, podobny scenariusz wystąpił na rynku akcji i obligacji. Krótkoterminowy przedział wahań dla EUR/PLN znajduje się między 3,9100-3,9500. Obecny ruch postrzegam jako korektę, a nie zmianę długoterminowego trendu notowań złotego. Prawdopodobnie jest jednak jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić o jej zakończeniu. Warto zwracać uwagę na zachowanie kursu EUR/USD oraz globalnych rynków akcji. Ryzyko spadku EUR/USD poniżej 1,2900, otwierającego drogę do 1,2780-1,2820, może dodatkowo generować podaż aktywów z rynków wschodzących.